W drugim kwartale tego roku liczba osób, które pracując, równocześnie rozglądały się za nową posadą, zmalała z 662 tys. do 470 tys. To aż o blisko 30 proc. mniej niż przed rokiem. Tak wynika z badań aktywności ekonomicznej ludności prowadzonych przez Główny Urząd Statystyczny.

– Ten spadek nie jest przypadkowy. Pracownicy na ogół trzymają się teraz tej pracy, którą mają, bo bezrobocie jest wysokie, a perspektywy bardzo niepewne – mówi prof. Zenon Wiśniewski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Dodaje, że pracownicy realnie oceniają swoje szanse na rynku i dlatego nie podejmują nowych wyzwań w trudnych czasach.

Ci, którzy mimo wszystko szukają nowego etatu, jako powód podjęcia takich starań wskazują głównie chęć poprawy warunków finansowych. Takich osób jest aż 271 tys., czyli 57,7 proc. ogółu poszukujących innej pracy. Drugą pod względem wielkości grupę (53 tys.) stanowiły osoby zainteresowane znalezieniem takiego pracodawcy, który zaoferuje im stałą pracę.

Wśród osób poszukujących inneego zajęcia ponad jedna trzecia ma wykształcenie wyższe, jedna czwarta legitymuje się wykształceniem policealnym i średnim zawodowym, a 23,4 proc. wykształceniem zasadniczym zawodowym.