Dziennik Gazeta Prawana logo

Przez zmiany w OFE pracę stracą tysiące ludzi

18 marca 2011, 13:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przez zmiany w OFE pracę stracą tysiące ludzi
Shutterstock
PJN ostrzega, że zmiany w OFE uderzą w dużą grupę ludzi. Po wprowadzeniu nowych przepisów, pracę może stracić ponad sto tysięcy ludzi. A to dopiero początek niekorzystnych, dla obywateli, zmian.

>>>Program, który rozliczy cię z fiskusem

Według rządowego projektu zmian w systemie emerytalnym, którym obecnie zajmuje się sejmj, składka przekazywana z ZUS do OFE zostanie zmniejszona z 7,3 proc. do 2,3 proc., a potem będzie stopniowo wzrastać, by w 2017 r. osiągnąć 3,5 proc. Pieniądze, które zamiast trafić do OFE, pozostaną w ZUS, pójdą na specjalne indywidualne subkonta. Przedstawiając projekt premier Donald Tusk poinformował, że zostanie wprowadzony zakaz akwizycji dla OFE, zarówno na rynku wtórnym, jak i pierwotnym. Sejm w czwartek skierował rządowy projekt zmian w OFE do komisji finansów publicznych.

W ocenie Pawła Poncyljusza zapis w projekcie zmian o zakazie akwizycji, to "wylewanie dziecka z kąpielą". "Problem polega na tym, że w projekcie rządowym nie ma propozycji na obniżenie prowizji dla OFE, a równocześnie jest zapis, który mechanicznie eliminuje tych przedstawicieli (akwizytorów)" - tłumaczył. Według Poncyljusza, taki przepis spowoduje, że pracę straci wiele tysięcy ludzi.

"Jest 117 tysięcy przedstawicieli, którzy mają uprawnienia do akwizycji w II filarze. Jest możliwość, że wielu z nich ma również uprawnienia w trzecim filarze. Ale jest też kilkanaście tysięcy, możliwe że kilkadziesiąt, którzy są tylko i wyłącznie na dziś akwizytorami II filaru" - podkreślił. Zaznaczył, że wejście w życie projektu zmian w OFE spowoduje, że osoby te "utracą jakiekolwiek uprawnienia do wykonywania tych usług na rynku w zakresie funduszy emerytalnych czy w ogóle ubezpieczeń np. życiowych".

Poncyljusz podkreślił, że akwizytorzy byli do tej pory często źródłem informacji o systemie emerytalnym. Jak mówił, pozostawienie prowizji na poziomie 7,5 proc. z równoczesną eliminacją akwizycji spowoduje wyższe zyski dla powszechnych towarzystw emerytalnych. Jak mówił, obecnie prowizja służy finansowaniu przedstawicieli. "A co będzie? Ta cała prowizja po prostu zostaje po stronie zysku dla powszechnych towarzystw emerytalnych, z żadną korzyścią dla klientów" - podkreślił poseł.

Według niego, planowane zmiany w OFE spowodują także "umocnienie największych na rynku", a także m.in. ograniczenie możliwości wyboru i zmiany OFE. Poseł PJN podkreślił także, że wejście w życie projektu zmian w OFE spowoduja ograniczenie możliwości dochodzenia rozszczeń wobec ZUS. "Bardzo często dziś otrzymujemy jako podatnicy informację z ZUS, ile pieniędzy wpłynęło na nasze konto. A z drugiej strony dostajemy z OFE informację, ile zostało przekazanych. Często te kwoty się nie zgadzają" - mówił. Jak dodał, dotychczas w takiej sytuacji przedstawiciele pomagali egzekwować z ZUS należne kwoty, które nie wpłynęły na konto OFE

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj