Z przedstawionej w środę przez Deloitte analizy Listów do Zarządu 100 największych polskich spółek - po ich audytach w 2009 r. - wynika, że większość uwag i wskazówek dotyczy problemów z dostosowaniem się do zmian, zachodzących w otoczeniu firmy, zarówno w zakresie prawa czy podatków, jak i ogólnych trendów biznesowych.

Reklama

Deloitte podkreślił, że Listy do Zarządu, które po przeprowadzeniu audytu piszą specjaliści firmy, mają charakter dodatkowych uwag, niezależnych od wyników samego badania. Najczęściej - w 72 proc. Listów - wskazano na istniejący w spółce problem z zakresu podatków - prawidłowe poświadczenie zakupu usług niematerialnych, czyli np. konsultingowych czy dotyczących know-how. Są one zaliczane do kosztów uzyskania przychodu.

Firmy nie zawsze dysponują dokumentami potwierdzającymi jednoznacznie wykonanie takich usług, co - często wiąże się z ryzykiem zakwestionowania ich przez władze skarbowe - podkreślił Michał Kłos z działu Doradztwa Podatkowego Deloitte. Jako receptę w Listach wskazywano skrupulatne gromadzenie odpowiedniej dokumentacji.

W 70 proc. przeanalizowanych Listów wskazywano na problem wyceny aktywów i pasywów oraz niekompletność informacji w sprawozdaniu finansowym. To z kolei niesie chociażby ryzyko obniżenia przez banki ratingu firmy - podkreślił dyrektor działu Audytu Deloitte Marcin Diakonowicz.

Problemem podnoszonym w 65 proc. Listów jest obieg informacji w firmie. Audytorzy Deloitte wskazywali, że przyspieszenie przepływu informacji jest podstawowym problemem w szybko zmieniających się warunkach prowadzenia biznesu oraz przy rosnącej komplikacji organizacji spółki, spowodowanej jej rozwojem.

Zwracali uwagę, że pracownicy sprawdzanych spółek często skupiają się na zdobywaniu małowartościowych informacji, a praca często prowadzona jest równolegle w różnych działach i wiele z najbardziej czasochłonnych raportów nie jest przez nikogo wykorzystywanych.

Kolejnym obszarem potencjalnego ryzyka, wskazanym w 63 proc. przypadków są transakcje oparte na cenach transferowych, czyli transakcje między podmiotami zależnymi zawierane po uzgodnionych między nimi cenach.

Deloitte podkreślił, że warunki takich transakcji odbiegają od warunków rynkowych i zaleca gromadzenie dokumentacji porównywalnych transakcji na wypadek sporu z organami skarbowymi. Firma przypomniała, że brak odpowiednich dokumentów to ryzyko obłożenia doszacowania stawki transakcji podatkiem sięgającym 50 proc.

Reklama

Firmy często świadomie stosują rozwiązania podatkowe, które nie są jednoznacznie określone w prawie i tu narażają się na spór z organami skarbowymi. Wskazywaliśmy te obszary jako dodatkowe ryzyko prowadzenia biznesu - podkreślił Michał Kłos z działu Doradztwa Podatkowego Deloitte.

Zwrócił też uwagę, że często występującym problemem - wskazywanym w Listach do Zarządu - jest nieświadomość zmian w prawie, np. podatkowym. Rośnie skomplikowanie przepisów, konieczne jest ciągłe uzupełnianie wiedzy podatkowej - wskazał Kłos.

Jak podkreślił Deloitte, Listy do Zarządu to dodatkowe narzędzie tzw. dobrych praktyk. Zawierają szereg rekomendacji, wynikających chociażby z doświadczenia audytora. Propozycje te mają charakter dodatkowy i mają charakter dobrowolny. Zarząd spółki może, ale nie musi ich ujawnić.

Raport Deloitte powstał na podstawie analizy Listów do Zarządu, wystosowanych do 100 największych polskich spółek, które corocznie muszą poddawać się audytowi.