Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto największy wróg polskich firm

8 października 2010, 09:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Biurowy tyran
Biurowy tyran/Inne
Skomplikowane procedury, czy niespójne przepisy to nie największy wróg  polskich przedsiębiorstw. Jest bowiem coś straszniejszego, czego nie da się łatwo ominąć, a każdy biznesmen jest skazany na kontakt z tym zagrożeniem.

Hamulcem rozwoju polskich firm budowlanych jest niska jakość naszej biurokracji – wynika z najnowszych ba- dań firmy PMR Research przeprowadzonych wśród menedżerów 200 największych przedsiębiorstw branży.

Na drugim miejscu szefowie przedsiębiorstw wskazują niespójne przepisy. Odsetek deklarujących problemy z przepisami i urzędnikami jako czynnik najbardziej utrudniający działalność na tym rynku wyniósł 41 proc. – pół roku wcześniej takie kłopoty zgłaszała blisko połowa (49 proc.) firm.

Jak twierdzi Bartłomiej Sosna, starszy analityk rynku budowlanego w PMR, zmieniła się wewnętrzna struktura tych odpowiedzi. "Mniej firm skarży się na skomplikowane procedury, więcej za to narzeka na urzędniczą opieszałość, brak kompetencji i znajomości specyfiki branży" - mówi Sosna.

Co trzeci ankietowany wśród barier rozwoju stojących przed firmami wymienia coraz większą konkurencję, której efektem jest zaniżanie cen. To, że branża staje się coraz bardziej konkurencyjna, oznacza szansę dla mniejszych firm i nowych podmiotów, które dopiero wchodzą na rynek. Do niedawna przeszkadzał im brak renomy i gorsze kontakty biznesowe. Teraz w walce o zamówienia liczy się głównie cena, a firmy bez rozbudowanego zaplecza są po prostu tańsze.

Relacje z dotychczasowymi kontrahentami są czynnikiem determinującym sukces w branży zdaniem 57 proc. ankietowanych, wcześniej uważało tak 71 proc. Zmniejszyło się także znaczenie reklamy i PR z 13 proc. do zaledwie 4 proc. "Wybierając wykonawcę, inwestorzy w coraz większym stopniu kierują się ceną" - mówi Sosna. "Mniej liczą się doświadczenia z dotychczasowej współpracy i marka firmy, która ma wykonać zlecenie" - dodaje.

To spostrzeżenie potwierdzają deklaracje badanych firm. Pół roku temu blisko trzy czwarte z nich twierdziło, że odnotowują spadek przychodów (70 proc.), teraz jest to tylko jedna czwarta (26 proc.). Za to wzrósł znacząco z 31 do 39 proc. odsetek firm, które spodziewają się spadku zysków.

Kryzys sprawił, że branża z coraz większymi nadziejami patrzy na zamówienia sektora publicznego i dużych państwowych firm. 81 proc. firm oczekuje wzrostu inwestycji drogowych, 30 proc. kolejowych, a 20 proc. w energetyce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj