Dziennik Gazeta Prawana logo

Ta cecha może decydować o szansach zawodowych. Badania pokazują skalę uprzedzeń

58 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Ta cecha może decydować o szansach zawodowych. Badania pokazują skalę uprzedzeń
Ta cecha może decydować o szansach zawodowych. Badania pokazują skalę uprzedzeń/Shutterstock
Ponad 80 proc. rekruterów przy równych kompetencjach woli zatrudnić osobę szczupłą niż z nadmierną masą ciała – wynika z badań socjolożki AHE w Łodzi dr Martyny Krogulec-Łęskiej. Analizy pokazują, że wygląd i masa ciała coraz częściej stają się nieformalnymi, lecz silnie działającymi kryteriami oceny kandydatów na rynku pracy.

Choć w debacie publicznej wiele uwagi poświęca się walce z dyskryminacją ze względu na płeć czy wiek, coraz częściej do katalogu niepożądanych zjawisk dołącza ocena człowieka ze względu na jego masę ciała. Dowodzą tego najnowsze analizy dr Martyny Krogulec-Łęskiej z Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej (AHE) w Łodzi, autorki badań nad zjawiskiem stygmatyzacji zawodowej ze względu na wagę (weightism).

Dyskryminacja ze względu na wagę coraz większym problemem społecznym

- Badania pokazują, że atrakcyjny wygląd może ułatwiać karierę zawodową, choć oczywiście nie zastępuje kompetencji. Chciałabym, żeby o zatrudnieniu i awansie decydowały przede wszystkim wiedza, doświadczenie i umiejętności. Niestety wygląd nadal wpływa na pierwsze wrażenie i sposób oceniania kandydatów. Nasze ciało jest jednym z pierwszych komunikatów, jakie odbiera otoczenie, dlatego może – świadomie lub nieświadomie – oddziaływać na decyzje rekrutacyjne i zawodowe – przyznała socjolożka.

Wpływ wyglądu na decyzje kadrowe obrazują dane z eksperymentów rekrutacyjnych.

Gdy w badaniach dr Krogulec-Łęskiej respondentom przedstawiono profile kandydatów o całkowicie tożsamych kwalifikacjach i doświadczeniu, o wyborze decydowała wyłącznie sylwetka. Aż 82,1 proc. badanych wskazało szczupłą kobietę jako lepszą kandydatkę na stanowisko menedżerskie, a 80,6 proc. wybrało szczupłego mężczyznę. Jak zwróciła uwagę ekspertka, zaskakujące było to, że te uprzedzenia okazały się silne również w branżach opartych na zaawansowanej wiedzy specjalistycznej – nawet w przypadku zawodu lekarza aż 83,5 proc. respondentów preferowało medyka o szczupłej sylwetce.

Mechanizmy psychologiczne stojące za oceną wyglądu

Krajowe obserwacje potwierdzają również analizy międzynarodowe. Socjolożka przywołała eksperyment przeprowadzony w Meksyku, gdzie sprawdzono reakcje pracodawców na profile kobiet o różnej masie ciała. Kandydatki z otyłością otrzymywały odpowiedź zwrotną jedynie w 21,3 proc. przypadków, podczas gdy kobiety o prawidłowej masie ciała - w 29,1 proc. W praktyce oznacza to, że kobieta zmagająca się z otyłością musiała wysłać aż o 37 proc. więcej aplikacji CV, aby uzyskać dokładnie taką samą liczbę zaproszeń na rozmowę kwalifikacyjną.

- Z moich badań wynika, że specjaliści HR mają świadomość działania tych mechanizmów. Wielu z nich przyznaje, że mając do wyboru dwie osoby o porównywalnych kompetencjach, częściej wybierają kandydata, który lepiej wpisuje się w społecznie pożądany kanon wyglądu. Oznacza to, że masa ciała może wpływać na decyzje rekrutacyjne jeszcze zanim pracodawca zdąży ocenić rzeczywiste umiejętności kandydata – tłumaczyła.

Jak dodała, u podłoża podejmowania takich decyzji leżą głęboko zakorzenione, podświadome mechanizmy psychologiczne. Zwróciła uwagę na kluczową rolę tzw. efektu aureoli oraz efektu Golema. Pierwszy z nich polega na automatycznym przypisywaniu osobom atrakcyjnym wizualnie wyższych kompetencji, inteligencji czy lepszych cech charakteru. Z kolei efekt Golema działa odwrotnie – na podstawie nadmiernej masy ciała kandydata rekruterzy są skłonni z góry zakładać jego niższą motywację do pracy, gorszą organizację czy słabsze umiejętności.

Społeczne stereotypy dotyczące osób z nadwagą i otyłością

- Od kilku dekad dominującym ideałem urody pozostaje szczupła sylwetka. Jest ona silnie kojarzona z samokontrolą, dyscypliną i odpowiedzialnością za własne ciało. We współczesnej kulturze oczekuje się, że człowiek będzie produktywny, będzie się rozwijał, dbał o zdrowie i wygląd. W efekcie, gdy widzimy osobę z nadmierną masą ciała, często – jeszcze zanim ją poznamy – uruchamiają się krzywdzące stereotypy, zgodnie z którymi jest ona leniwa, zaniedbana czy nie potrafi kontrolować swojego życia – tłumaczyła.

Według badaczki skala tego zjawiska pokazuje, że nadmierna masa ciała jest obecnie postrzegana jako atrybut dotkliwie dyskredytujący – niejednokrotnie silniej niż płeć czy kolor skóry. Socjolożka przywołała w tym kontekście m.in. międzynarodowe analizy amerykańskiej psycholożki prof. Rebeki Puhl z Uniwersytetu Connecticut, według których dyskryminacja ze względu na wagę występuje w relacjach interpersonalnych równie często jak rasizm, a niekiedy nawet częściej niż uprzedzenia ze względu na płeć czy wiek.

Statystyki pokazują, że nadmierna masa ciała przestała być wyłącznie problemem zdrowotnym, a stała się wyraźną linią podziału społecznego. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że problem ten dotyczy już 57,1 proc. dorosłych Polaków, przy czym znacznie mocniej dotyka mężczyzn (65,7 proc.) niż kobiet (48,3 proc.).

Konsekwencje weightismu na rynku pracy

Analizy międzynarodowe OECD i Eurostatu obalają mit, że otyłość rozkłada się w społeczeństwie równomiernie. Istnieje bowiem wyraźna zależność między masą ciała a wykształceniem oraz statusem materialnym. Różnica w częstości występowania otyłości między kobietami z wykształceniem podstawowym a wyższym wynosi w Europie aż 32 punkty procentowe. W Polsce statystyki CBOS w pełni potwierdzają ten trend: nadwagę lub otyłość deklaruje 62 proc. osób z wykształceniem zawodowym i 42 proc. z wykształceniem wyższym. Problem ten znacznie częściej dotyczy również mieszkańców wsi niż dużych aglomeracji.

Z tych danych można wyprowadzić prosty wniosek: atrakcyjna sylwetka coraz częściej staje się wskaźnikiem statusu społecznego. Dziś szczupłość nie jest wyłącznie efektem indywidualnych wyborów, ale także odzwierciedleniem dostępu do edukacji, zasobów finansowych, czasu i możliwości dbania o zdrowie - zaznaczyła dr Krogulec-Łęska.

Ten społeczny podział i idące za nim postrzeganie człowieka mają bezpośrednie przełożenie na jego sytuację zawodową. Jak podsumowała socjolożka, choć atrakcyjny wygląd może ułatwiać karierę, to oczywiście nie zastępuje on kompetencji.

Bartłomiej Pawlak

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Łucja Orzeł

Redaktorka z doświadczeniem i pasją, z mediami związana od kilkunastu lat, na co dzień relacjonuje najważniejsze wydarzenia społeczne, gospodarcze i polityczne, a także tematy lifestyle’owe. Łączy sprawdzone informacje z agencji prasowych z własnymi ustaleniami, tworząc treści rzetelne, precyzyjne i przystępne dla czytelników. Z łatwością porusza zarówno poważne, jak i lżejsze tematy, przyciągając uwagę i budując pełny obraz rzeczywistości.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNajwiększe województwo w Polsce do podziału? Ekspert przedstawia dwa warianty zmian »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj