Wprowadzone z początkiem roku zmiany w Kodeksie pracy, nakazujące wliczanie okresów pracy na zlecenie i prowadzenia działalności gospodarczej do stażu pracy, wygenerowały nieprzewidziane koszty w jednostkach budżetowych. Z danych ZUS wynika, że pracownicy sektora publicznego złożyli dotychczas blisko 600 tys. wniosków o zaświadczenia potwierdzające staż; Pozytywnie rozpatrzono ponad 500 tys. Liczba ta już teraz wymusza na kierownikach urzędów wypłatę wyższych dodatków stażowych, nagród jubileuszowych oraz przyznawanie dłuższych urlopów – pisze „DGP”.
Skąd urzędy wezmą pieniądze?
Środki na ten cel nie są jednak zabezpieczone w tegorocznych budżetach. O ile samorządy zapowiadają nowelizacje lokalnych planów finansowych w połowie roku, to administracja rządowa, w tym ministerstwa i urzędy wojewódzkie, dysponuje sztywnymi funduszami wynagrodzeń. Wojewodowie występują do resortu finansów o dodatkowe dotacje, jednak – jak na razie – starania pozostają bez odpowiedzi – czytamy w „DGP”.
Jak zwraca uwagę cytowany przez „DGP” Robert Barabasz, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim, według jego informacji, resort finansów nakazał urzędom pokrycie kosztów zwiększonych dodatków stażowych z obecnych funduszy wynagrodzeń, bez przyznawania dodatkowych środków.
Konsekwencje dla pracowników i urzędów
„Taka decyzja wymusi na dyrektorach obniżenie nagród oraz dodatków zadaniowych dla pracowników, a w dalszej perspektywie redukcję liczby etatów” - ostrzega rozmówca „DGP”.