W środę w Sejmie zaplanowano pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji Kodeksu pracy, która ma zwiększyć ochronę przed mobbingiem. Przewiduje on m.in. uproszczenie definicji mobbingu oraz większą ochronę przed działaniami niepożądanymi w miejscu pracy.
Ocena ekspertki - dr Monika Wieczorek
Projekt zakłada wprowadzenie obowiązku określenia zasad przeciwdziałania mobbingowi, dyskryminacji i innym naruszeniom zasady równego traktowania w dokumencie wewnątrzzakładowym. Obowiązek ten dotyczyć będzie pracodawców zatrudniających co najmniej 9 osób.
Radca prawny dr Monika Wieczorek powiedziała PAP, że projekt zawiera dobre mechanizmy wzmacniające ochronę pracowników. - Zmiany zawarte w projekcie kładą duży nacisk na to, żeby pracodawcy poczynili jeszcze większe starania na rzecz prewencji antymobbingowej i antydyskryminacyjnej. Po zmianach te kwestie mają znaleźć się w regulaminie pracy, choć lepsze byłoby wyodrębnienie tych obszarów w polityce antymobbingowej i antydyskryminacyjnej jako oddzielnym dokumencie - powiedziała Wieczorek.
Nowa definicja mobbingu w projekcie
Zdaniem ekspertki nowa, uproszczona definicja mobbingu bardziej przystaje do rzeczywistości i sprawi, że pracownikom będzie łatwiej dochodzić swoich praw przed sądem.
Według propozycji resortu pracy mobbingiem będą zachowania mające charakter nawracający, powtarzający się lub stały, które pochodzą m.in. od przełożonego, współpracownika, podwładnego, pojedynczej osoby bądź grupy. W projekcie uznano, że działania te mogą mieć charakter fizyczny, werbalny i pozawerbalny. Uniezależniono również uznanie zachowań za mobbing od intencjonalności działania sprawcy lub od wystąpienia określonego skutku. Za mobbing będzie się też uznawać nakazywanie lub zachęcanie do takich zachowań.
- Projekt nie usuwa jednak wszystkich barier. Na przykład nie przenosi ciężaru dowodu z pracownika na pracodawcę - zauważyła Wieczorek.
Obecnie - jak wskazała - pracownicy obawiają się występować z roszczeniami wobec pracodawcy między innymi dlatego, że doświadczanie mobbingu bardzo często pozbawia ich przekonania o swojej sprawczości. - Jeżeli ktoś jest pod tak negatywnym oddziaływaniem, jak zachowania mobbingowe, to jego wiara w skuteczne dochodzenie swoich praw jest znacznie obniżona - podkreśliła prawniczka.
Gaslighting i współczesny mobbing
Dodała, że problemem jest też kwestia zgromadzenia dowodów, zwłaszcza wobec tego, że współczesny mobbing to już nie głównie krzyk, wyzwiska czy publiczne wyśmiewanie, tylko coraz częściej manipulacja.
- Jest bardzo wiele zachowań mobbingowych, które są piekielnie trudne do udowodnienia. Na przykład gaslighting będący formą manipulacji. Polega na wmawianiu drugiej osobie własnej, zniekształconej wersji lub oceny wydarzeń, podważając jej pamięć i percepcję. Ofierze wmawia się odpowiedni sposób myślenia, widzenia i czucia, podważa się jej zdrowy rozsądek, by przestała wierzyć, że cokolwiek złego doświadczyła - stwierdziła Wieczorek.
Przyznała, że mobbing wciąż bywa tematem tabu w miejscu pracy. - Nadal obserwuję, że niektórym pracodawcom, którzy zidentyfikują mobbing w swojej organizacji bardzo trudno się przyznać, że do niego doszło. Wynika to przede wszystkim z silnej obawy przed konsekwencjami prawnymi i wizerunkowymi. Należy jednak zacząć dostrzegać długofalowe korzyści, jakie płyną z ujawnienia mobbingu i naprawienia jego skutków - powiedziała Wieczorek.
Korzyści z polityki antymobbingowej
Organizacja, która realizuje politykę antymobbingową i aktywnie eliminuje zachowania niepożądane wpływa na zwiększenie zaufania do pracodawcy. Budowanie bezpiecznego środowiska pracy - jak wskazała ekspertka - radykalnie wzmacnia pozycję na rynku pracy i staje się potężnym magnesem rekrutacyjnym.
Projekt przewiduje także podwyższenie wysokości zadośćuczynienia za stosowanie mobbingu do minimum sześciokrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę. - Jestem zwolenniczką wyższego zadośćuczynienia jako bardziej adekwatnego. Obawiam się również, że przez jakiś czas praktyka orzecznicza może zatrzymywać się na tym dolnym progu - podkreśliła Wieczorek.
Zadośćuczynienie i sankcje
Zwróciła uwagę, że pojedyncze zachowania niepożądane nie stanowią mobbingu. -Mobbing to forma systematycznej przemocy, wobec której powinna być odpowiednia sankcja. Uważam, że 12-krotność minimalnego wynagrodzenia, jako ten dolny próg zadośćuczynienia, byłaby odpowiednią wysokością - dodała Wieczorek.
Karolina Kropiwiec (PAP)