Podsekretarz stanu w MF odpowiadał w Sejmie na pytanie grupy posłów KO Joanny Jaśkowiak, Dariusza Rosatiego, Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej i Jana Grabca w sprawie przewidywanych skutków wprowadzenia przez rząd podatku od reklam dla wolnych mediów oraz wydatków spółek Skarbu Państwa na reklamy w wybranych mediach.
Giganci cyfrowi stosują nieuczciwe praktyki?
- powiedział Patkowski.
Poinformował, że odbył się "szereg bilateralnych spotkań z zainteresowanymi podmiotami, w których co do zasady wspólny mianownik jest jeden - giganci cyfrowi w Polsce, ale też na całym świecie niestety stosują niedozwoloną optymalizację podatkową, powodują, że nie płacą takich podatków, jak uczciwie działające przedsiębiorstwa".
- podkreślił wiceminister finansów.
Przyznał, że ma nadzieję, iż "na koniec tego procesu uda się przedstawić regulację, z której zdecydowana większość podmiotów medialnych będzie zadowolona, która wreszcie uzna, że warunki działania na rynku medialnym w Polsce, ale też w Europie i na całym świecie, są równe dla wszystkich".
Rząd Australii przykładem?
Wskazał, że "rząd Australii pokazał, że można przeprowadzić takie regulacje". - - dodał.
Ocenił, że mówienie na tak wczesnym etapie o ocenie skutków regulacji jest "chyba przedwczesne, bo ta ustawa może ewoluować, może się zmieniać, a w ślad za tym OSR". Przekazał, że "w tym momencie OSR wskazuje na skutki w wysokości 800 mln zł". - - mówił Patkowski.
Na początku lutego do wykazu prac legislacyjnych rządu wpisano projekt ustawy, którego konsekwencją będzie wprowadzenie składki z tytułu reklamy internetowej i reklamy konwencjonalnej. Zgodnie z założeniami połowa wpływów ze składek ma trafić m.in. do NFZ, a także na Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków i nowo utworzony Fundusz Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów. Do 16 lutego trwały prekonsultacje projektu. Plany wprowadzenia opłaty zaniepokoiły dużą część mediów, które protestowały we wspólnej akcji "Media bez wyboru".