Na początku lutego do wykazu prac legislacyjnych rządu wpisano projekt ustawy, którego konsekwencją będzie wprowadzenie składki z tytułu reklamy internetowej i reklamy konwencjonalnej. Zgodnie z założeniami połowa wpływów ze składek ma trafić m.in. do NFZ, a także na Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków i nowo utworzony Fundusz Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów. W ubiegłą środę znaczna część prywatnych mediów protestowała we wspólnej akcji "Media bez wyboru", będącej odpowiedzią na zapowiedź przygotowania przez rząd tego projektu.
O stanowisko Solidarnej Polski w sprawie tych rozwiązań Ziobro pytany był w poniedziałek na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia. - powiedział.
- dodał. - podsumował.
Na uwagę, że podobne stanowisko przedstawili niektórzy przedstawiciele PiS w odniesieniu do projektu ustawy o wolności słowa w internecie, Ziobro odparł, ze różnicą jest to, że przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt był konsultowany z koalicjantami. Odnosząc się do argumentu, że proponowane rozwiązania mogą być nieskuteczne na poziomie krajowym, szef MS ocenił, że jest to imposybilizm.
- pytał. Dodał, że jest otwarty, jeśli chodzi o propozycje zmian w projekcie.
- ocenił polityk.
W ostatnim czasie doszło do sporu w kwestii kierownictwa Porozumienia.
Europoseł Adam Bielan uważa, że zarząd partii, rozszerzony w październiku 2020 r. na wniosek Gowina, został uzupełniony niezgodnie ze statutem i w związku z tym nie uznaje on decyzji podejmowanych przez ten zarząd i jego prezydium za ważne. Ponadto, zdaniem Bielana, trzyletnia kadencja Gowina, upłynęła w kwietniu 2018 r., bo na nadzwyczajnym kongresie partii, który odbył się jesienią 2017 r., wyboru prezesa nie przeprowadzono. Bielan uważa też, że od 4 lutego w wyniku decyzji sądu koleżeńskiego, jako przewodniczący Konwencji Krajowej Porozumienia przejął obowiązki prezesa partii.
Ziobro o napiętej sytuacji w Porozumieniu
W rozmowie na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro podkreślał, że spory są istotą polityki, natomiast niezależnie od tego, o jakich środowiskach politycznych mówimy, "nikt się nie cieszy, jeśli te spory tak narastają, bo grożą destabilizacją".
- powiedział. Nawiązał również do niedawnej rozbieżności zdań między Solidarną Polską a Prawem i Sprawiedliwością, która dotyczyły weta unijnego budżetu. - powiedział.
Podkreślił, że cechą charakteryzującą polityków powinno być umiejętne rozwiązywanie konfliktów. powiedział dodając, że Porozumienie jest "częścią całego obozu i arytmetyka sejmowa pokazuje, że (jest - PAP) częścią konieczną do tego, żeby można było skutecznie rządzić".
Pytany, czy nikt z Porozumienia nie odzywał się do polityków Solidarnej Polski z propozycją przejścia do tego ugrupowania, Ziobro odparł, że nie prowadzi takich rozmów. - powiedział. - powiedział. Podkreślił, że Solidarna Polska nie chce "wkraczać w obszar odpowiedzialność drugiego ugrupowania".
W piątek Prezydium Zarządu Porozumienia zdecydowało o zawieszeniu ośmiu członków, w tym m.in. Jacka Żalka, Zbigniewa Gryglasa, Michała Cieślaka i Włodzimierza Tomaszewskiego i zawnioskowało o ich wyrzucenie z partii. Pierwszym trzem wycofano rekomendacje rządowe. Jak powiedział PAP zastępca rzecznika partii Jan Strzeżek, powodem było "wielokrotne łamanie statutu partii", a wnioskami o wyrzucenie z partii zajmie się w ciągu kilku dni sąd koleżeński. Wcześniej wykluczeni z Porozumienia zostali europoseł Adam Bielan oraz poseł Kamil Bortniczuk.