Dziennik Gazeta Prawana logo

Podatek, który odetnie biznes od pieniędzy. Czeka już tylko na podpis prezydenta

14 listopada 2017, 06:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Podatek, który odetnie biznes od pieniędzy. Czeka już tylko na podpis prezydenta
Shutterstock
Kto wniesie gotówkę do firmy, ten zapłaci daninę. Taki może być efekt zmian w CIT. Przepisy czekają już tylko na podpis prezydenta.

Zmiana uderza w inwestorów – osoby prawne takie jak firmy i instytucje, które chcą założyć spółkę kapitałową, dofinansować start-up albo dokapitalizować inną spółkę, np. notowaną na giełdzie.

To rewolucja – uważają eksperci. Chodzi bowiem o opodatkowanie gotówki wnoszonej do spółek z o.o. i akcyjnych, a także komandytowo-akcyjnych nawet na etapie ich zakładania.

Dziś wkłady pieniężne są w ogóle nieopodatkowane. – – tłumaczy dr Jowita Pustuł, doradca podatkowy i radca prawny w J. Pustuł & Współpracownicy Doradztwo Podatkowe.

Od 1 stycznia 2018 r. ma się to zmienić. Firma lub instytucja, wnosząc gotówkę do innych podmiotów, będzie miała już na wejściu przychód.

Nie wiadomo, czy będzie go można w jakikolwiek sposób pomniejszyć. Zmiana jest bowiem tak zaskakująca, że eksperci mają problem z dopasowaniem do niej przepisów o kosztach uzyskania przychodu.

Możliwości są dwie. Pierwsza zakłada, że wspólnik w momencie wniesienia gotówki będzie rozpoznawał przychody i koszty w takiej samej wysokości. Oznaczałoby to, że wykaże zerowy dochód. Ale to oznaczałoby tylko przesunięcie problemu w czasie – do momentu sprzedaży udziałów i akcji objętych w zamian za gotówkę. Jeżeli bowiem firma potrąci koszt (wartość wniesionego wkładu pieniężnego) już w momencie wchodzenia do spółki, to nie będzie mogła odliczyć go ponownie, gdy będzie sprzedawać akcje i udziały objęte w zamian za ten wkład.

Druga możliwość jest więc taka, że koszty można będzie rozliczać dopiero przy sprzedaży akcji i udziałów. Efekt? 19-proc. podatek trzeba będzie płacić od całej gotówki wnoszonej do spółki.

Zmiana znalazła się już w pierwotnym projekcie przygotowanym przez Ministerstwo Finansów, ale nikt do tej pory nie zwracał na nią uwagi. Być może dlatego, że resort uzasadniał, iż ma ona charakter wyłącznie legislacyjny.

Teraz doradcy podatkowi odkrywają jej rzeczywiste skutki. I przecierają oczy ze zdumienia. Prawdopodobnie z obecnego przepisu wycięto o kilka wyrazów za dużo – podejrzewają.

Ich zdaniem jako że nowelizację bez poprawek przyjął już Senat, jedyne wyjście z sytuacji to kolejna nowelizacja. Najlepiej jeszcze przed 1 stycznia 2018 r. Ostatnio taka sytuacja miała miejsce dwa lata temu, gdy parlament w pośpiechu uchwalał 70-proc. podatek od odpraw dla menedżerów. Wtedy też trzeba było szybko nowelizować nowelizację.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj