Sejm niemal jednogłośnie opowiedział się w piątek za obniżeniem z 19 proc. do 15 proc. CIT dla małych podatników, co zakłada przygotowana przez rząd nowelizacja ustawy o podatku od osób fizycznych oraz podatku od osób prawnych. Ekspert z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego Radosław Piekarz ocenił w rozmowie z PAP, że nowelizacja jest "medialną petardą".
- powiedział Piekarz.
Według niego niewykluczone są jednak negatywne konsekwencje dla budżetu. - wyjaśnił ekspert.
- dodał.
Główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek zwróciła uwagę, że według rządu obniżenie podatku w perspektywie długookresowej miałoby wpłynąć na przyspieszenie tempa rozwoju i stworzenie sprzyjających warunków do zwiększenia przedsiębiorczości Polaków, w tym także przedsiębiorczości ludzi młodych.
- zastanawia się ekonomistka. Jej zdaniem za tę kwotę, która pozostanie na kontach małych spółek mogą one co najwyżej, pokryć koszty większych opłat za usługi finansowe, których ceny wzrosły w wyniku wprowadzenia podatku bankowego. - oceniła.
Dodała, że Konfederacja Lewiatan od początku wskazywała na brak sensu w tym pomyśle i postulowała przyjęcie rozwiązań, które stworzą wszystkim małym przedsiębiorstwom realne szanse na rozwój – na zwiększanie inwestycji oraz na wzrost zatrudnienia, a nowozakładanym firmom na przetrwanie dłużej niż rok czy dwa.
- podsumowała Starczewska-Krzysztoszek.
Natomiast główny ekonomista Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Mariusz Pawlak uważa, że zawsze obniżenie stawki podatku jest pozytywne, ponieważ oznacza mniejsze obciążenie dla podatnika. - powiedział PAP Pawlak.
Zaznaczył, że - zgodnie z zamierzeniami rządu - zmiany przewidziane nowelizacją mają też uszczelnić system podatkowy. - uważa główny ekonomista ZPP. - dodał. Zaznaczył, że są one prostsze i nie wymagają ewidencji kosztów uzyskania przychodów, które służą do manipulacji i wywołują zastrzeżenia aparatu skarbowego.
Celem nowelizacji jest obniżenie stawki CIT dla małych podatników z 19 proc. do 15 proc. Obniżona stawka ma obejmować firmy - płatników CIT, których przychód ze sprzedaży (wraz z kwotą należnego podatku od towarów i usług) nie przekroczył 1,2 mln euro rocznie. Efekt fiskalny ustawy, czyli zmniejszenie dochodów budżetu, szacowany jest na ok. 270 mln zł. W ustawie zawarte są zarazem zmiany "uszczelniające" pobór podatków, które mają, według MF, wyrównać tę budżetową stratę.
Według rządu w perspektywie długookresowej nowela powinna przyczynić się do przyspieszenia tempa rozwoju gospodarczego Polski oraz stworzenia sprzyjających warunków do zwiększenia przedsiębiorczości Polaków, w tym zwłaszcza młodych i dobrze wykształconych. Ustawa zawiera przepisy, które uniemożliwią skorzystanie z preferencyjnej stawki podatkowej przedsiębiorcom, którzy np. podzielą firmę tylko po to, aby skorzystać z obniżonej stawki CIT. Wprowadzane rozwiązanie będzie także dotyczyć podatników rozpoczynających działalność. Preferencyjną stawką podatku nie zostaną objęte podatkowe grupy kapitałowe.
Ponadto przewidziano zmiany doprecyzowujące obecne przepisy, tak aby wyeliminować wątpliwości interpretacyjne mogące skutkować unikaniem opodatkowania niektórych dochodów. Zaproponowano przepis, który przewiduje ograniczenie stosowania, określonych w ustawie, preferencyjnych zasad opodatkowania transakcji wymiany udziałów. W myśl ustawy zasad tych nie stosuje się w przypadkach, gdy głównym lub jednym z głównych celów wymiany udziałów jest uniknięcie lub uchylenie się od opodatkowania.
Doprecyzowano także przypadki, w których dochód podatnika podlegającego ograniczonemu obowiązkowi podatkowemu uznaje się za uzyskany na terytorium Polski. Zmiana ma wejść w życie 1 stycznia 2017 r. Teraz nowela trafi do Senatu.