Dziennik Gazeta Prawana logo

Coraz trudniej wygrać przed sądem z fiskusem

24 stycznia 2012, 06:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Coraz trudniej wygrać przed sądem z fiskusem
Shutterstock
Skuteczność organów podatkowych rośnie z roku na rok, co potwierdzają dane z wojewódzkich sądów administracyjnych. Fiskus w cuglach wygrywa spory sądowe z podatnikami we wszystkich sprawach poza interpretacjami indywidualnymi. To fatalna wiadomość dla obywateli skarżących decyzje podatkowe.

Jak policzyliśmy, w latach 2005 – 2010 średnio w 64 proc. sporów z ludźmi zwyciężał fiskus. W 2010 r. wygrał ich już prawie 70 proc. Najwięcej dotyczyło podatku dochodowego od osób fizycznych oraz podatku od spadków i darowizn. Dodatkowo w aż 80 procentach skarg na ulgi płatnicze sądy przyznają rację fiskusowi. Ma to miejsce, gdy skarżymy się, że organ nie chciał umorzyć zobowiązań, odroczyć terminu płatności lub rozłożyć należności na raty.

Powodów takich statystyk jest kilka. Przede wszystkim fiskus wydaje coraz bardziej merytoryczne decyzje. A jak mówi Mirosław Siwiński, doradca podatkowy w Kancelarii Prawnej Witold Modzelewski, to przed fiskusem toczą się postępowania dowodowe. Wtedy odbywa się decydująca bitwa o podatki. Sąd administracyjny kontroluje jedynie decyzje, a sam dowodów z reguły nie przeprowadza.

Po drugie podatnicy przegrywają w sądach, gdy zmieniają się przepisy. Najlepszym dowodem są sprawy akcyzowe. W latach 2007 – 2008 podatnicy wygrywali ponad 70 proc. takich spraw. Po zmianach w przepisach i wprowadzeniu nowej ustawy szala przechyliła się na stronę fiskusa. W latach 2009 – 2010 sąd przyznał rację podatnikom tylko w nieco ponad 30 proc. spraw.

Taką metodę, związaną ze zmianą przepisów, fiskus stosuje także w przypadku innych przegrywanych spraw.

Przyczyną sądowych porażek jest także to, że podatnicy nie korzystają z pomocy profesjonalnych pełnomocników. Szanse na wygraną rosną, gdy sprawę podatkową powierzymy radcy prawnemu lub doradcy podatkowemu. Jak przyznaje Mirosław Siwiński, problem w tym, że decydujemy się na skorzystanie z usług profesjonalnych pełnomocników zbyt późno.

W Polsce pokutuje również przekonanie, że taka pomoc jest droga. Stawki godzinowe doradców podatkowych rozpoczynają się od 150 zł. Za napisanie skargi do WSA trzeba zapłacić co najmniej 300 zł. Stawki są zróżnicowane w zależności m.in. od stopnia skomplikowania sprawy i miasta. Podatnicy, których naprawdę nie stać na specjalistę, mogą się jednak zwrócić do sądu o przyznanie prawa pomocy.

Z naszych wyliczeń wynika, że skarżący mają jedynie przewagę nad fiskusem w sprawach interpretacji indywidualnych. Wygrywamy 54 proc. takich skarg. Eksperci tłumaczą, że spowodowane jest to profiskalnym podejściem organów podatkowych, które nie zawsze jest zgodne z przepisami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj