Chodzi o wypowiedzi gen. Mirosława Różańskiego i Janusza Zemkego.

Reklama

Gen. Różański, doradca Szymona Hołowni mówił m.in., że "następny krok będzie wymagał pewnej odwagi, ale niektóre z tych umów należy zrewidować".

Bo dzisiaj w umowie o charakterze ramowym nie wiemy tak naprawdę, co jest zapisane, jakie są zobowiązania, jakie są perspektywy, sposób płatności. Myślę, że warto jednak prowadzić taką dyskusję podczas kolejnych spotkań, może w innym wymiarze, ale być przygotowanym na to, żeby móc powiedzieć jednoznacznie: to kontynuujemy, to może należy zweryfikować co do ilości, a niektóre z umów – mówię z całą odpowiedzialnością – może trzeba będzie zerwać - dodał.

Jedna salwa z HIMARS-ów...

Reklama

Gdyby spełniły się zapowiedzi, że będziemy mieli HIMARS-ów 500, czyli więcej niż armia Stanów Zjednoczonych, których jedna salwa kosztuje 150 tys. dolarów, to cały budżet MON stać będzie na kilka salw – oceniał z kolei Janusz Zemke, były szef MON.

Reklama

HIMARS-ów 500, polskich KRAB-ów 120, koreańskich armatohaubic 600. Przecież nie ma armii świata, która by tego tyle miała – dodał.