We wtorek w południe rozpoczął się 30. Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach. Obecny w Kielcach szef MON podpisał kolejne umowy związane z wyposażeniem wojska, m.in. na artyleryjskie wozy rozpoznania dla modułów ogniowych "Rak", kabiny dowodzenia na potrzeby systemu "Wisła", pojazdy "Jelcz" i wyposażenie optoelektroniczne.

Reklama

Minister obrony narodowej podkreślił po podpisaniu umów, że to nowoczesny sprzęt, który daje "gwarancje wzrostu potencjału polskich sił zbrojnych".

Zamawiamy broń, która jest produkowana przez polski przemysł zbrojeniowy, inwestujemy w polski przemysł zbrojeniowy, stwarzamy możliwości produkcyjne, zwiększamy potencjał produkcyjny, gdyż mamy głębokie przekonanie, że siłą polskiego przemysłu zbrojeniowego jesteśmy w stanie zapewnić mocną pozycję naszych sił zbrojnych - powiedział Błaszczak. Zaznaczył zarazem, że nie wszystkie rodzaje broni są produkowane w polskim przemyśle zbrojeniowym.

Błaszczak przekazał, że łączna wartość zawartych we wtorek kontraktów to około 3 mld zł. Dodał, że jest to podobna suma, na którą opiewają poniedziałkowe kontrakty podpisane z PGZ i Hutą Stalowa Wola. "A więc dwa dni i już prawie 7 mld zł państwo polskie zainwestowało w polskim przemyśle zbrojeniowym. To jest dobra inwestycja w bezpieczeństwo naszej ojczyzny" - powiedział wicepremier.

Reklama

autor: Karol Kostrzewa, Wiktor Dziarmaga