DGP: Powiedział pan kontrowersyjną rzecz - palmy śmieci?

Reklama

Henryk Siodmok: Poniekąd tak, tylko w jaki sposób. Polska wytwarza 12 mln ton odpadów komunalnych. Z tego połowa to są śmieci palne, kaloryczne, energetyczne. Z tych 6 mln dzisiaj przetwarzane jest na tzw. paliwa alternatywne jakieś 1,5 mln ton. I te śmieci trafiają głównie do cementowni i tam są spalane. Kompozycja tego paliwa jest dobierana pod odpowiednią technologie. Cementownie mają swoje wymagania, każda ma inny i pod tą technologię dobieramy paliwo. Pozostałe 4.5 mln ton trafia na wysypiska śmieci. Jest to paliwo tak samo energetycznego jak węgiel, ten węgiel, którego teraz tak w Polsce brakuje. Na Zachodzie to paliwo się spala w zasadzie w 100%.

A co z ekologią?

Kwestia dotyczy jakości spalania. Dzisiaj spalenie w dużych jednostkach energetycznych czy ciepłowniach jest zupełnie czyste.

Reklama