Dziennik Gazeta Prawana logo

Rachunki za energię mogą jeszcze bardzo wzrosnąć

5 stycznia 2022, 09:01
Rosnące koszty uprawnień do emisji CO2 podrażają rachunki za energię. Cena kontraktów może wzrosnąć z 90 do 130 euro. Na sprzedaży kontraktów zarabia jednak budżet państwa. W najgorszej sytuacji są kraje, które opóźniały swoją transformację energetyczną.

System pozwoleń na emisję CO2 stworzony w UE pozwala na to, aby takie pozwolenia w części rozdawać za darmo, można też nimi handlować. Najistotniejszy jest jednak cel, a jest nim ograniczenie szkodliwej dla zdrowia emisji dwutlenku węgla. Dlatego podobne programy powstały też w innych regionach świata.

Prawa do emisji CO2

Aby osiągnąć cele proekologiczne liczba darmowych praw do emisji corocznie jest obniżana. Reguły gry są dobrze znane i sprzyjają rozwojowi odnawialnych źródeł energii.

Na koniec 2020 r. ceny za jeden kontrakt na emisję 1 tony CO2 nieznacznie przekraczały 30 euro. Ostatnio ceny te osiągnęły poziom 80-90 euro.

- mówi w rozmowie z MarketNews24 Michał Stajniak, ekspert XTB.

Gwałtowny wzrost cen surowców. Powrót do węgla i droższe prawa do emisji

To skutek gwałtownego wzrostu cen surowców potrzebnych energetyce, przy małej ich podaży. Powrót do węgla, to także powrót do gazu, którego dostawy są ograniczane przez Gazprom. Węgiel jest dwukrotnie bardziej emisyjny niż gaz, ale jest jednak tańszy.

Przejściowy powrót do węgla powoduje, że drożeją prawa do emisji. W najtrudniejszej sytuacji znalazły się kraje, które nie spieszyły się z odchodzeniem od węgla. W grupie takich krajów jest właśnie Polska.

 wyjaśnia ekspert XTB.

Jesteśmy przed szczytem sezonu energetycznego w Europie

Zima jest jak dotąd dość łagodna, na europejskich rynkach ceny surowców energetycznych zaliczyły korektę. Jednak jesteśmy przed szczytem sezonu energetycznego w Europie, który przypada statystycznie na przełom stycznia i lutego. Jeżeli prawa do emisji stanieją, to jednak nie poniżej poziomu poniżej 60 euro, bo przeciw temu jest wiele państw stawiających na OZE.

Raczej wątpliwe, aby zmieniły się reguły gry dotyczące pozwoleń na emisję. Polska ze swoimi postulatami nie ma wsparcia w krajach UE, których obywatele chcą ograniczać szkodliwy dla zdrowia wpływ przemysłu. Argumentacja o negatywnej roli inwestorów spekulujących na handlu uprawnieniami też nie jest tak jednoznaczna.

Spekulanci są obecni na rynku handlu pozwoleniami na emisję, jednak jeżeli inwestorzy stawiają na wariant, że Europa będzie ograniczać szkodliwe emisje to procesy proekologiczne dzięki nim mogą ulegać przyspieszeniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło MarketNews24
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj