Dziś NuScale Power, KGHM oraz doradca PBE Molecule podpisali wspólne wstępne zobowiązanie do rozwoju technologii małych reaktorów SMR. Miedziowy koncern chce postawić na swoje potrzeby co najmniej 4 reaktory i ma też nadzieję na udział w łańcuchu dostaw dla tej technologii, a nawet udział w jej ekspansji w Europie Środkowo-Wschodniej, choć według informacji DGP NuScale ma też podobne porozumienia z innymi krajami w regionie.

Reklama

"Polska biznesowa racja stanu"

- Do 2029 roku chcemy wybudować co najmniej cztery małe reaktory jądrowe, które de facto pozwolą nam być samowystarczalnymi energetycznie – powiedział DGP po podpisaniu listu intencyjnego prezes KGHM Marcin Chludziński. Zgodnie z listem NuScale ma wesprzeć KGHM we wdrożeniu technologii SMR, zastępującej dotychczasowe węglowe źródła spółki. Chludziński podkreślał, że w kontekście obecnych cen energii i pozwoleń na emisję CO2, szukanie tanich źródeł energii to "polska biznesowa racja stanu". Pytany, ile te cztery reaktory mogą kosztować spółkę, odparł, że to będzie wiadomo, gdy skończą się negocjacje z NuScale. - To jest pierwszy krok, dalej będziemy negocjować umowę inwestycyjną. Ceny, którymi operuje NuScale, są znane – dodał.

Reaktor NuScale o mocy 77 MW to pierwszy SMR, którego dostał od amerykańskiego dozoru tzw. ogólną zgodę na zastosowanie technologii (NRC Standard Design Approval). Pierwsze reaktory w tej technologii mają stanąć w Idaho na zamówienie firmy Utah Associated Municipal Power Systems. Jak powiedział DGP John L. Hopkins, prezes NuScale Power, chce on, by pierwszy reaktor był uruchomiony w 2027 r., choć amerykański klient nie potrzebuje z niego energii przed 2029 r. Pytany o koszty tej technologii, odparł, że w Polsce nie jest on jeszcze znany, bo zależy m.in. od łańcucha dostaw, ale w USA dla pierwszej budowy 12 reaktorów koszt szacowany jest obecnie na mniej niż 4 mld dolarów.

- To są moduły produkowane w fabryce, co myślę jest ważne dla Polski, bo my zapewniamy technologię i potrzebujemy zaawansowanych technik produkcyjnych. Biorąc pod uwagę wymogi dotyczące udziału rodzimego przemysłu, wierzymy, że projekt może zaowocować wieloma miejscami pracy - powiedział Hopkins. Budowa pierwszego projektu w USA jest obecnie szacowana na mniej niż 36 miesięcy. Szef NuScale podkreślał też możliwość produkcji wodoru przez małe reaktory i potwierdził gotowość zainwestowania w Polsce.

Trwa ładowanie wpisu

Reklama

Gdzie staną reaktory KGHM?

Z kolei Chludziński podkreślił, że technologia NuScale potrzebuje zielonego światła też w Europie, a jeśli chodzi o jej finansowanie w Polsce, to możliwe są różne modele. - Nie muszą być to pieniądze inwestora, który będzie odbierał energię, ale mogą być też inni inwestorzy pasywni, albo środki z programów wsparcia – zaznaczył. Gdzie staną małe reaktory KGHM? – Na pewno w zagłębiu miedziowym, czyli w tych miejscach, gdzie odbieramy energię. Nasza produkcja w Polsce odbywa się przede wszystkim na terenie powiatu głogowskiego, polkowickiego, lubińskiego, legnickiego. I to są miejsca, gdzie takie projekty musiałyby być w przyszłości zlokalizowane – zaznaczył Chludziński. Jego zdaniem, na podstawie listu intencyjnego, spółki KGHM, m.in. metalurgiczne, mogłyby też uczestniczyć w łańcuchu dostaw dla technologii NuScale.

Szef KGHM pytany, czy fakt, że jego koncern postawił na NuScale, oznacza konkurencję ze spółkami Michała Sołowowa i Zygmunta Solorza, odparł, że w kontekście transformacji w Polsce "jest pole dla każdego projektu". – My nie zamykamy się na współpracę, nie zamykamy się również na to, by zaprosić do tej współpracy innych partnerów biznesowych, którzy chcą takie technologie stosować. Uważamy, że oprócz tego, że my możemy zrealizować swój cel biznesowy w postaci taniej energii, możemy również pomóc innym – zaznaczył. A czy NuScale wyprzedzi inne małe reaktory? – W tej chwili wyprzedza, ale czas biegnie, może się pojawić ktoś, kto będzie szybszy – dodał. Ocenił jednak, że KGHM ma szanse jako pierwszy postawić mały reaktor w Polsce. - Na to liczymy – podkreślił.

Propagowanie małych reaktorów w Polsce rozpoczął Michał Sołowow. Jego spółki skupiają się jednak na innej technologii - GE Hitachi o mocy 300 MW. Zawarte zostały już wstępne porozumienia z Orlenem i ZE PAK. W piątek należący do Sołowowa Synthos oraz należący do Zygmunta Solorza ZE PAK mają złożyć wniosek do UOKiK o zgodę na utworzenie spółki, zajmującej się budową małych reaktorów jądrowych. Podczas gdy projekt małego reaktora GE Hitachi jest w uproszczeniu pomniejszoną wersją istniejącego dużego reaktora tej firmy, NuScale – jak zaznaczył w rozmowie z DGP Hopkins – to reaktor od początku zaprojektowany jako mały.