Gowin: Zamknięcie polskiej gospodarki na miesiąc kosztowałoby blisko 100 mld zł [WIDEO]
Wicepremier Gowin pytany na antenie TVP1 o ewentualny lockdown podkreślił, że "zamknięcie gospodarki to ostateczność".
Szef MRPiT zaznaczył, że zamknięcie polskiej gospodarki na miesiąc "kosztowałoby nas wszystkich blisko 100 mld zł.". - ocenił.
Gowin wskazał, że część doradców premiera Mateusza Morawieckiego, podobnie jak on, uważa, że zamknięcie gospodarki jest krokiem, "na który powinniśmy się zdecydować po wyczerpaniu wszelkich innych rozwiązań". Wskazał w tym kontekście m.in. na "jeszcze drastyczniejsze ograniczenie kontaktów towarzyskich" - gdyby to było konieczne. - mówi minister.
Dodał, że rząd chciałby uniknąć takich kroków, jak zakaz przemieszczania się pomiędzy regionami czy miastami. - podkreślił wicepremier.
Gowin odniósł się też do ograniczeń w handlu i zaznaczył, że kwestia ta była przedmiotem dyskusji, a "sprawa sklepów meblowych jest otwarta". Przypomniał, że z przedstawicielami tej branży wypracował dodatkowe "szczególnie surowe standardy sanitarne". - powiedział.
Podczas poniedziałkowych wideokonsultacji MRPiT z przedstawicielami branży meblarskiej zaproponowano przywrócenie działalności sklepów meblowych pod warunkiem wprowadzenia czterech dodatkowych restrykcji sanitarnych do protokołów bezpieczeństwa, wypracowanych z branżą wiosną. Chodzi o zmniejszenie liczby klientów przebywających w sklepie - z 1 osoby na 15 m kw. na 1 osobę na 20 m kw.; cogodzinną dezynfekcję strategicznych miejsc w sklepie; monitoring wchodzących do sklepu, by przestrzegana była zasad +dystans, dezynfekcja, maseczka+; dodatkowe dwa stanowiska do dezynfekcji rąk na każde 500 m kw. powierzchni sklepu.
Minister Gowin podkreślił, że przemysł meblowy jest jedną z głównych gałęzi eksportowych polskiej gospodarki. - podkreślił. Zwrócił uwagę, że polskie meble sprzedają się jeszcze szerzej w Europie, w Stanach Zjednoczonych i innych krajach na świecie. - ocenił Gowin.
W związku ze wzrostem zakażeń koronawirusem i wprowadzeniem przez rząd nowych ograniczeń w stanie epidemii, część sklepów w galeriach, centrach i parkach handlowych o powierzchni powyżej 2 tys. m kw. jest zamknięta od 7 do 29 listopada. Otwarte w nich są niektóre sklepy z żywnością, produktami kosmetycznymi, artykułami toaletowymi, środkami czystości, produktami leczniczymi, w tym apteki, wyrobami medycznymi, środkami spożywczymi specjalnego przeznaczenia żywieniowego, gazetami lub książkami, artykułami budowlano-remontowymi, artykułami dla zwierząt domowych, usługami telekomunikacyjnymi, częściami i akcesoriami do samochodów lub motocykli, paliw.
W galeriach mogą działać też punkty usługowe, m.in. fryzjerzy, optycy, placówki bankowe, pocztowe, ubezpieczeniowe, a także zajmujące się naprawą samochodów lub motocykli, wymianą opon i dętek; myjnie samochodowe, ślusarskie, szewskie, krawieckie, pralnicze i gastronomiczne oferujące wyłącznie żywność na wynos.
Ponadto w galeriach handlowych wprowadzono czasowe ograniczenie prowadzenia handlu detalicznego i działalności usługowej na wyspach handlowych.