Koniec gigantycznych premii w amerykańskich bankach. Bo prezydent Barack Obama zdecydował, że pracownicy firm, które uratowały się za budżetowe pieniądze, nie mogą zarabiać fortuny. Szefowie siedmiu największych firm dostaną więc mniej niż rok temu
Amerykańśkie ministerstwo skarbu przygotowało plan, jak pozbawić menedżerów premii za nic. Według telewizji CNB 2 Administracja Obamy uznała bowiem, że to skandal, by firmy najpierw brały pieniądze podatników, a potem rozdawały je sobie jako premie.
>>>Najbogatsi obcięli pensje bankierom
Dlatego premii nie będzie w ogóle, a standardowa pensja ma wynosić zaledwie 90 procent ubiegłorocznych dochodów. I tak będzie co roku, bo w przyszłym roku administracja też obetnie pensje. Chyba, że firmy spłacą swoje długi i oddadzą każdego centa z państwowej pomocy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|