Sfałszowane koszty dostaw, zła cena końcowa, brak informacji o możliwości zwrotu produktu - oto zastrzeżenia Brukseli wobec unijnych sklepów internetowych z elektroniką. Okazuje się, że ponad połowa takich stron we Wspólnocie oszukuje swych klientów.
To było wielkie unijne śledztwo - krajowe urzędy ochrony konkurencji sprawdziły aż 369 największych sklepów z elektroniką. . Czym zawiniły? Nie przypomniały o możliwości zwrotu towaru w 10 dni od daty zakupu, do końcowych cen nie doliczały podatku, czy też błędnie wyliczały koszt transportu.
>>>Internetowy oszust wyłudził 400 tysięcy
Na szczęście Bruksela, oprócz sprawdzenia sklepów ma jeszcze możliwość uratowania kupujących przed oszustami. Dlatego kazała krajowym urzędom ochrony klienta zmusić sklepy do zmiany stron, inaczej grożą im surowe kary.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|