Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd zamawia statki w Chinach. Bo są tańsze

23 sierpnia 2009, 12:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Statki dla Polskiej Żeglugi Morskiej, największego krajowego armatora, zbudują... Chińczycy. Choć budowa masowców mogłaby pomóc polskim stoczniom, to jednak PŻM woli kupować statki w Chinach, bo tam są tańsze.

Tym razem na budowie statków dla Polskiej Żeglugi Morskiej zarobią Chińczycy - czytamy w "Naszym Dzienniku". I choć rządowy kontrakt na budowę masowców mógłby pomóc polskim stoczniom, to jednak . Dlaczego? Bo są tańsze.

>>> Kontenerowiec dowiezie cię na wakacje

. Jak tłumaczy Krzysztof Gogol, rzecznik armatora, powodem są przede wszystkim wysokie koszty produkcji nad Wisłą. Masowce składają się głównie ze stali, a ta jest nawet kilka razy tańsza na Dalekim Wschodzie. , zaś w Polsce aż o kilka milionów dolarów więcej

Zdaniem Karol Guzikiewicza, wiceprzewodniczącego "Solidarności" Stoczni Gdańsk, Podobnie uważa kpt. Zbigniew Sulatycki, który twierzi, że produkcję statków w Polsce powinno wesprzeć państwo. Jako przykład podaje Niemcy, gdzie na ten cel rząd przeznacza miliardy euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj