W przyszłym roku zabraknie w Polsce gazu? Całkiem możliwe. Nie widać końca rozmów z Rosją sprawie dostaw surowca. "Potrzebne jest przygotowanie działań kryzysowych, awaryjnych" - alarmuje wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak.
Podkreśla, że przedłużające się negocjacje międzyrządowe prowadzą do sytuacji, w której może wystąpić ryzyko związane ze zbilansowaniem dostaw. "Dotyczy to szczególnie lat 2010-13 z uwagi na to, że dostawy z terminalu LNG będą możliwe dopiero od 2014 roku"; - mówi Pawlak. Dodaje, że . Kryzysowy scenariusz mają przygotować polskie spółki gazowe PGNiG i Gaz-System.
Rosjanie chcą obniżenia polskich stawek tranzytowych, a także powrotu do struktury udziałów w EuroPolGazie pomiędzy PGNiG a Gazpromem z lat 90., czyli 50 na 50 procent. Powrót do takiego podziału akcji oznaczałby wyeliminowanie z udziałów w EuroPolGazie spółki Gas-Trading. Ma ona 4 proc. akcji, po 48 proc. mają Gazprom i PGNiG.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|