Polacy narzekają, że Gazprom każe płacić za gaz, nawet jesli go nie wykorzystamy. Jednak taki szantaż to metoda nie tylko rosyjskiego giganta ale także... PGNiG. Firma zażądała od polskich przedsiębiorstw opłat za zakontraktowany surowiec, nawet jeśli przez kryzys nie udało się go wykorzystać.
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo wykorzystuje stare, dobre metody Gazpromu. Nowe zasady rozliczenia przedstawiło już hutom - oburza się "Puls Biznesu". W sierpniu musieliśmy przedstawić miesięczne prognozy zużycia gazu w całym przyszłym roku. Jeśli dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii zużyjemy go mniej to i tak będziemy musieli" - mówi gazecie Henryk Hulin, prezes ArcelorMittal Warszawa.
>>>Nieudany Blitzkrieg Gazpromu
Do tej pory PGNiG ignorowało nieudane wyliczenia, jednak czas dobroczynności się skończył i monopolista zażądał kar za złamanie umowy. To może zachwiać zstabilnością finansową przedsiębiorstw.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|