Jak wynika z tzw. sprawozdania operatywnego, na koniec kwietnia wpływy z tego podatku wyniosły ponad 12 mld zł. To ponad 4 mld zł więcej niż rok wcześniej, czyli wzrost był ponad 44 proc. Jednocześnie takie wpływy po czterech miesiącach roku to wykonanie rocznego planu założonego w uchwalonym budżecie na poziomie 40 proc.
To zupełnie inna sytuacja niż we wpływach z PIT płaconego według skali podatkowej lub liniowo, które po kwietniu wyniosły niespełna 4 mld zł. A to oznacza wykonanie założonego wcześniej planu dochodów w zaledwie 8 proc. Taki rozziew się do tej pory nie zdarzył. Na przykład w zeszłym roku wpływy z PIT wyniosły po kwietniu niemal 17 mld zł, a z ryczałtu były o połowę niższe. Skąd zatem taka rewolucja?
To efekt dwóch tendencji, które mają związek z wprowadzeniem Polskiego Ładu.
CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.
