Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspert z Uniwersytetu Harvarda: Rozmowa Xi z Zełenskim byłaby bez znaczenia

24 marca 2023, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Xi Jinping
Xi Jinping/Shutterstock
"Wizyta przywódcy Chin Xi Jinpinga w Rosji to kolejny sygnał, że Pekin popiera narrację Kremla w sprawie wojny. Ewentualna rozmowa Xi z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim byłaby tylko chwytem reklamowym" – ocenia w rozmowie z PAP prof. Anthony Saich z Uniwersytetu Harvarda.

Xi może w najbliższym czasie odbyć rozmowę telefoniczną z Zełenskim, jak informowały za anonimowymi źródłami media, ale "nie sądzę, żeby miało to jakiekolwiek znaczenie" – zaznacza ekspert.

Chwyt reklamowy zamiast przełomu

Jego zdaniem komentarze na temat "planu pokojowego" Chin w czasie wizyty Xi w Rosji były miałkie, a oba kraje nie wzbudziły zaufania co do tego, że poważnie traktują rozwiązanie sytuacji. Więc to nie przełom, lecz konieczny chwyt reklamowy – ocenia Saich.

Ekspert nie spodziewa się bezpośredniej pomocy wojskowej Chin dla Rosji. Podkreśla jednak, że Pekin oferuje Moskwie nie tylko wsparcie retoryczne, ale również gospodarcze, kupując rosyjską ropę i gaz oraz zapowiadając zwiększenie handlu i inwestycji.

Rosja ma "przyjaciela", którego desperacko potrzebuje, biorąc pod uwagę sankcje. Dostaje handel i inwestycje, których potrzebuje boleśnie – ocenia prof. Saich, który jest dyrektorem Instytutu Fundacji Rajawali dla Azji w Szkole Kennedy’ego na Uniwersytecie Harvarda.

Kolejny jasny sygnał poparcia dla Rosji

Jego zdaniem niedawna wizyta Xi w Moskwie jest "kolejnym jasnym sygnałem poparcia dla stanowiska Rosji, że problem wywołał Zachód, szczególnie USA".

Rosja jest dla Pekinu użyteczna, bo skupia na sobie uwagę Zachodu, odciągając ją od Chin i Tajwanu. Rosja jest też tanim źródłem surowców, które będą dla Chin coraz ważniejsze, ponieważ Pekin spodziewa się długoterminowej rywalizacji z USA – ocenia ekspert.

Według niego Rosja jest dla Chin "wygodnym podwórkiem", a dodatkowo jest krajem, który "podpisuje się pod ich wizją świata niezdominowanego przez mocarstwa zachodnie".

"Chiński plan pokojowy"

Chińskie media informowały, że w czasie wizyty w Moskwie Xi rozmawiał z Putinem na temat przedstawionego w lutym "stanowiska Chin w sprawie politycznego rozwiązania kryzysu ukraińskiego". Putin poparł propozycję Pekinu, twierdząc, że nie jest nią obecnie zainteresowany Kijów ani jego zachodni sojusznicy.

Dokument, nazywany przez niektóre media "chińskim planem pokojowym", uznawany jest przez wielu na Zachodzie za próbę zamrożenia konfliktu na Ukrainie. Wzywa do poszanowania integralności terytorialnej "wszystkich państw", rozmów pokojowych i zawieszenia broni, ale nie wspomina o wycofaniu rosyjskich wojsk ani oddaniu Ukrainie okupowanych przez Rosję obszarów.

Władze Chin nie potępiły rosyjskiej agresji i wzbraniają się przed nazywaniem jej inwazją. Pekin sprzeciwia się również sankcjom nakładanym na Moskwę i zacieśnia z nią współpracę w wielu dziedzinach, w tym wojskowej. Państwowe chińskie media przekazują natomiast propagandową narrację Kremla, który oskarża NATO o wywołanie i podsycanie konfliktu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj