Burzliwie rozpoczęło się wystąpienie wicepremiera, ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka w podkarpackiej Jasionce. Gdy chciał zabrać głos na kongresie, z widowni podniosło się kilkanaście osób, które chwilę później zaczęły rzucać jajka w jego stronę. Interweniowała policja.
Wicepremier w środę bierze udział w V Europejskim Forum Rolniczym, które rozpoczęło się w środę w podrzeszowskiej Jasionce.
Gdy przekazano mu mikrofon, na widowni podniosło się kilkanaście osób, wznosząc okrzyki "Judasze".
Protestujący założyli żółte kamizelki z napisami "Oszukana wieś". Stwierdzili, że wicepremier "nie ma prawa głosu" i zaczęli rzucać w jego kierunku jajkami. Rozbijały się one o podłogę na scenie, przed niektórymi Kowalczyk musiał wykonywać uniki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|