- wyjaśnia dr Izabela Lewandowska, ekonomistka, autorka profilu na Instagramie @finansekobiet. I tak, według danych Głównego Urzędu Statystycznego ceny żywności i napojów alkoholowych wzrosły o 21,5p.p., odzież i obuwie to zmiana o 7,7p.p., użytkowanie mieszkania i nośniki energii 22,6p.p., transport 13,3p.p., restauracje i hotele 18,7p.p.. Wysokie, jak nigdy ceny towarów i usług sprawiają, że Polacy szukają oszczędności tam, gdzie to tylko możliwe. Jak wynika z badania Krajowego Rejestru Długów, w ostatnim półroczu 66% Polaków ograniczyło koszty życia, a 60 % będzie zaciskać pasa również w kolejnym kwartale.
Cięcie kosztów
- mówi Julia, która razem ze swoim partnerem mieszka w Gdańsku. Oboje pracują, nie mają dzieci, ale posiadają własne mieszkanie. I chociaż zarabiają lepiej, niż kilka miesięcy temu, przez rosnące ceny coraz częściej muszą rezygnować z niektórych wydatków. - wyjaśnia.
Nawyki żywieniowe swojej rodziny musiała zmienić także Karolina. - opowiada. Z kolei Maria stara się wykorzystywać wszystko, co ma w lodówce. W taki sposób, żeby nie marnować jedzenia. - wyjaśnia.
W parze ze zmianą nawyków żywieniowych niekiedy idzie ograniczanie innego rodzaju zakupów. - tłumaczy Julia. Każdy ich zakup jest przemyślany. A te, które można odłożyć w czasie, odkładają, albo czekają na promocje. Promocji szuka nieustannie Karolina, to one pozwalają jej wiązać koniec z końcem. T- mówi.
"Polacy realnie stracili..."
- mówi dr Izabela Lewandowska, ekonomistka. A prognozy inflacyjne nie są niestety optymistyczne. - dodaje ekspertka. W momencie, w którym nie wystarcza pieniędzy na podstawowe potrzeby, wszystkie dodatkowe atrakcje schodzą na dalszy plan. Jak wynika z badania KRD, 61% osób, które ograniczyły koszty życia, rezygnuje z wyjść do restauracji, barów czy kawiarni. Jedną z tych osób jest Kamil.
- mówi.
A szukają, tam gdzie tylko to możliwe. Monika ograniczyła wyjścia do kina i zrezygnowała całkowicie z jedzenia na mieście. Nie kupuje też nowych książek - zamiast tego wybiera bibliotekę. Jest mamą, dlatego stara się zapewnić rozrywkę swoim dzieciom. Ale w dobie galopującej inflacji okazuje się to być niemałym wyzwaniem. - mówi.
Droższe pociągi, rzadsze podróże
Niemałym zaskoczeniem dla wielu osób okazały się także droższe bilety kolejowe. W środę 11 stycznia PKP Intercity wprowadziło w życie podwyżkę cen biletów, nazywając ją „aktualizacją cen”. Jako przyczynę działania podano między innymi „putinflację" i wysokie stopy procentowe. O 17,8 procent wzrosły stawki za bilety pociągów EIP, o 17,4 procent - EIC, a ceny za bilety na IC i TLK podwyższone zostały o 11,8 procent.
Przykładowo, za bilet na Pendolino na trasie Warszawa-Gdańsk, w regularnej cenie trzeba zapłacić 199 złotych w klasie drugiej i 304 złote w klasie pierwszej. W internecie pojawiają się zdjęcia pustych pociągów, a Polacy skarżą się na wszechobecne podwyżki.
- żali się Kamila. Agnieszka w każdy weekend podróżuję PKP. - mówi.
Anna z podróży musiała zrezygnować całkowicie. Do tej pory, co kilka miesięcy wyjeżdżała na kilkudniowe urlopy. W najbliższym czasie nie widzi jednak takiej możliwości. - tłumaczy.
Jak przetrwać kryzys finansowy?
I chociaż wiele gospodarstw domowych z kryzysem finansowym już się mierzy, wiele stoi na jego progu. W każdym przypadku, niezmiennie pojawiają się pytania - co dalej? - wyjaśnia dr Izabela Lewandowska i zaznacza, że te dwa czynniki będą wpływały na konsumpcję w kraju. - zapewnia.
Najważniejszym aspektem, według ekspertki, jest stworzenie oszczędności, które zabezpieczą nas w przypadku utarty zatrudnienia. Taka poduszka bezpieczeństwa powinna wynosić od 3 do 6 miesięcy naszych wydatków.- wyjaśnia.
Jako kolejne rozwiązanie ekspertka podaje znalezienie dodatkowego źródła przychodu. - mówi.