W stoczni w Ulsan w Korei Południowej uroczyście nadano imiona dwóm pierwszym jednostkom do przewozu LNG, budowanym dla Grupy Orlen przez Hyundai Heavy Industries. Pierwszy metanowiec, nazwany "Lech Kaczyński", jest już gotowy do eksploatacji. Druga jednostka - "Grażyna Gęsicka" wejdzie do służby w 2023 r. W sumie Orlen zamówił osiem metanowców. Ich właścicielem będzie norweska firma Knutsen, polski koncern będzie je wykorzystywał na zasadzie długoterminowego czarteru.
Szereg innych kosztów
Londyńskie biuro PST (PGNiG Supply & Trading) zarządza zakupami LNG. Jak wyjaśnia Ireneusz Łazor, w strukturze transakcji na rynku LNG, do ceny gazu dochodzi szereg innych kosztów. - podkreśla.
Początkowo PST kupowało gaz w formule DES (Delivered Ex Ship), gdzie wszystkie koszty są pod kontrolą sprzedającego, kupujący płaci jedynie ustaloną przez sprzedawcę cenę za dostawę do wskazanego punktu - terminala LNG. Od kilkunastu miesięcy dokonuje też transakcji typu FOB (Free On Board), gdzie zarządzanie kosztami jest już po stronie kupującego.
Grupa Orlen ma w portfelu umowy w formule FOB z firmą Venture Global, podpisane w 2018 r. i aneksowane w 2021 r. kiedy uzgodniono zwiększenie wolumenów dostaw z amerykańskich terminali w zatoce meksykańskiej: Calcasieu Pass i Plaquemines. Pierwsza umowa przewiduje odbiór 1,5 mln ton LNG rocznie od 2023 r., druga – 4 mln ton LNG rocznie najwcześniej od 2026 r.
Ceny wyczarterowania statku
Jak przypomina Ireneusz Łazor, dzienne ceny wyczarterowania statku są znaczące i zależą od wielu czynników. - podkreśla.
- dodaje.
Łazor ocenił, że najistotniejsza korzyść, jaką daje posiadanie własnych statków to możliwości decydowanie skąd, dokąd, kiedy i jak szybko zostanie dostarczony ładunek.
- podkreślił szef londyńskiego biura PST.
Pozytywna perspektywa rynku LNG
W jego ocenie, szereg okoliczności świadczy o tym, iż globalny rynek LNG ma przed sobą pozytywną perspektywę. Łazor wskazał tutaj dywersyfikację portfeli przez wiele państw i firm, geograficzną dostępność gazu i miejsc jego konsumpcji, wybudowaną i projektowaną infrastrukturę, jak terminale skraplające i odbiorcze, zamówienia metanowców u producentów, polityki energetyczne, także UE, pieniądze w USA są inwestowane w możliwości wydobycia i eksportu gazu.
- ocenił Ireneusz Łazor.