Profesor Fulda podkreślił przy tym, że wizyta następuje krótko po zakończonym niedawno w Pekinie XX zjeździe Komunistycznej Partii Chin (KPCh), na którym przywódca kraju Xi Jinping przedłużył i dodatkowo umocnił swoją władzę. To wzbudza obawy, że Scholz będzie kontynuował politykę „najpierw Niemcy” swojej poprzedniczki Angeli Merkel. ocenił ekspert.
przypomniał Fulda. Steinmeier jest obecnie prezydentem Niemiec.
podkreślił Fulda, który jest politologiem, socjologiem, sinologiem i ekspertem ds. stosunków europejsko-chińskich, znanym z krytyki komunistycznych władz w Pekinie. Terminem "Zeitenwende" (zmiana epoki) określa się zwrot w polityce geostrategicznej Niemiec, ogłoszony przez Scholza w reakcji na agresję Rosji przeciwko Ukrainie.
Fulda zaznaczył, że w czasie wizyty w Pekinie Scholzowi będzie towarzyszyła delegacja niemieckich przemysłowców. ocenił.
"Sekretarz generalny Xi musi być bardzo zadowolony z towarzysza Scholza"
Wcześniej ekspert z Uniwersytetu Nottingham odniósł się na Twitterze do doniesień o planach przeniesienia części produkcji koncernów BASF i BMW do Chin oraz sprzedaży chińskim firmom udziałów w terminalu kontenerowym w Hamburgu i niemieckiej fabryki czipów. "Sekretarz generalny Xi musi być bardzo zadowolony z towarzysza Scholza” – napisał.Oceniał również, że Niemcy są „najsłabszym ogniwem” w systemowej rywalizacji demokracji z autokracjami.
Na kontrowersje wokół wizyty Scholza zwracali uwagę również inni eksperci. Dr Michał Bogusz z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) w rozmowie z PAP wyraził opinię, że będzie ona w Chinach wykorzystywana propagandowo i przedstawiana jako "swoisty hołd" dla "triumfującego Xi Jinpinga". Natomiast prof. Philippe Le Corre z Uniwersytetu Harvarda przekazał PAP, że podróż kanclerza to "zła wiadomość dla jedności Zachodu wobec Chin". Zwrócił uwagę na obawy, że Scholz "przedłoży interesy niemieckiego przemysłu ponad wartości i interesy UE".