Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja zakręci kurek z gazem? Niemcy przerażone planami Putina

10 lipca 2022, 14:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gazociąg Rosja
<p>Gazociąg Rosja</p>/Shutterstock
Rząd w Berlinie obawia się, że zaplanowane na poniedziałek czasowe wyłączenie gazociągu Nord Stream 1 będzie dla Rosji pretekstem do całkowitego odcięcia dostaw gazu do Niemiec - pisze w niedzielę portal dziennika „Bild”. "Czy Putin od jutra wyłączy gaz na dobre?" - zastanawia się gazeta.

Na poniedziałek Rosja zapowiedziała czasowe wyłączenie Nord Stream 1, uzasadnione pracami konserwacyjnymi i przewidziane na 10 dni. "W czasie pokoju byłaby to zwykła, rutynowa operacja" – zauważa "Bild" i podkreśla, że od poniedziałkowego poranka "ostatnie, najważniejsze źródło dostaw rosyjskiego gazu ziemnego do Niemiec zostanie zamknięte".

Coroczne prace konserwacyjne gazociągu NS1, biegnącego po dnie Morza Bałtyckiego, były zapowiadane przez jego operatora już dawno temu. "Prace konserwacyjne zaplanowano na dziesięć dni (od 11 do 21 lipca), ale rząd federalny obawia się, że przerwa konserwacyjna może doprowadzić do trwałego wyłączenia rurociągu. Czy Putin na dobre wyłącza gaz?" – pisze "Bild".

Wicekanclerz i minister gospodarki Robert Habeck (Zieloni) "wyraża poważne obawy, że Putin może wykorzystać te prace do całkowitego odcięcia dostaw gazu do Niemiec". W sobotę w wywiadzie dla stacji Deutschlandfunk Habeck mówił o "koszmarnym scenariuszu".  podkreślił Habeck.

Gazprom już ograniczył dostawy

Już w czerwcu Gazprom znacząco ograniczył wolumen dostaw za pośrednictwem NS1 – według Federalnej Agencji Sieci, do Niemiec trafiało tylko ok. 40 proc. gazu w porównaniu do lat poprzednich. "Zmniejszone dostawy były uzasadniane brakiem turbiny Siemens Energy, która nie mogła być dostarczona po zakończeniu jej konserwacji z Kanady do Rosji z powodu sankcji” – zauważa Bild.

W sobotę Kanada ogłosiła, że pozwoli na dostawę serwisowanej turbiny z Montrealu pomimo sankcji wobec Rosji - turbina ma trafić z Kanady najpierw do Niemiec, a następnie do Rosji. W ramach prac konserwacyjnych NS1 spółka Nord Stream AG ma m.in. sprawdzić zabezpieczenia przeciwpożarowe i gazowe, oraz dokonać aktualizacji oprogramowania. "W poprzednich latach prace te zajmowały od 10 do 14 dni. Jednak zdarzało się, że odbiegały od ustalonego terminu" – dodaje "Bild".

Według Federalnej Agencji ds. Sieci trwałe wyłączenie gazociągu może w zimie doprowadzić do niedoboru gazu w Niemczech. Szczególnie zagrożeni są odbiorcy przemysłowi z południowych i południowo-wschodnich Niemiec. "Na północy i zachodzie kraju zaopatrzenie dzięki portom jest łatwiejsze" – zauważa "Bild".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj