Wypowiedzi Orbana po zakończonym szczycie NATO w Madrycie cytuje agencja Reutera. Węgierski premier powiedział, że na Ukrainie powoli widać „realia wojenne”, kraj ten każdego dnia traci wielu żołnierzy i chociaż front wydaje się wciąż odległy od Węgier, sytuacja może się zmienić. Dodał, że w interesie Węgier jest jak najszybsze zakończenie tej wojny, ale jako członek NATO kraj musi trzymać się od niej z dala.

Reklama

Musimy uruchomić silniki (...) i przyspieszyć nasz program rozwoju obronności – powiedział Orban, który w kwietniu został ponownie wybrany na czwartą z rzędu kadencję dużą większością głosów. Podkreślił, że Węgry nie są nawet skłonne negocjować żadnego potencjalnego embarga lub ograniczeń UE na import rosyjskiego gazu, ponieważ mogłoby to nadszarpnąć węgierską gospodarkę.

Nie sankcje są potrzebne, a natychmiastowe zawieszenie broni i rozmowy pokojowe – powiedział Orban i dodał, że pokój jest również niezbędny do zahamowania zjawiska, które nazwał „inflacją wojenną”. Inflacja na Węgrzech jest dwucyfrowa, pomimo regulowanych cen na paliwa, energię i podstawowe artykuły spożywcze, co zmusiło to Narodowy Bank Węgier do podniesienia we wtorek stopy bazowej o 185 punktów do 7,75 proc. - pisze Reuters.