- mówił na w piątek konferencji prasowej szef Platformy, apelując, "byśmy nie uznali tego za normę".
Tusk o obligacjach skarbowych
Tusk powiedział, że 21 listopada 2021 roku, w dniu w którym inflacja wynosiła 7 proc., wicepremier Jacek Sasin powiedział, że spadek inflacji na początku 2022 r. "będzie bardzo wyraźny i będzie wynosił 1 proc.". Kilka miesięcy wcześniej - dodał - prezes NBP Adam Glapiński powiedział też publicznie, że "prawdopodobieństwo podniesienia stóp procentowych wynosi zero", czyli "poinformował Polki i Polaków, że nie będzie inflacji".
- powiedział Tusk.
Według niego, lista tych, którzy wiedzieli, że warto kupić obligacje, te które są chronione przed inflacją jest dłuższa" i znaleźć można na niej "i posłów, i ministrów PiS".
- powiedział Tusk.
Nawiązał w ten sposób do fragmentu czwartkowego wystąpienia szefa rządu w Sejmie, w którym Morawiecki, mówiąc o panującej w Brukseli biurokracji, stwierdził, że "są tam urzędnicy, tacy jak Donald Tusk, którzy brali ogromne pieniądze za to, że był w Brukseli i właśnie za co on brał te pieniądze?". - powiedział wówczas premier, zwracając się do posłów PO.
Według Tuska "nie ma takiego demokratycznego państwa w świecie, gdzie rząd przetrwałby jeden dzień dłużej po tym, jak ujawniono by że premier i ministrowie rządu: a - wprowadzają w błąd opinię publiczną, mówiąc, że nie będzie inflacji, b - w tym samym czasie wydają miliony swoich prywatnych pieniędzy na zakup obligacji, które chronią pieniądze przed inflacją, C - ni z tego, ni z owego premier ujawnia, że zostawił gdzieś 100 mln zł". - oświadczył lider PO.
W ostatnich dniach media informowały, że premier Morawiecki, jak wynika z jego z oświadczenia majątkowego, w ubiegłym roku kupił obligacje skarbowe za ponad 4,6 miliona złotych, które - jak podkreślają media - są korzystniej oprocentowane niż lokaty bankowe.
W czwartek w Sejmie szef rządu, odnosząc się do tej sprawy, podkreślał, że od wielu miesięcy, lat namawia Polaków do tego, by kupowali polskie obligacje, bo - jak mówił - "jest to inwestycja transparentna, bezpieczna dla wszystkich i propaństwowa". - wskazywał.
Oświadczenie majątkowe Morawieckiego
W oświadczeniu majątkowym premiera nie doprecyzowano, czy Morawiecki wybrał obligacje dwu-, cztero- czy 10-letnie. Eksperci rynku finansowego wyliczyli dla "Faktu", że na takim ruchu premier w ciągu roku (zakładając, że obligacje kupił w maju 2021 r.) mógł zyskać pokaźną kwotę. "Przy 4,6 mln zł odsetki z obligacji detalicznych po pierwszym roku inwestycji mogą wynieść nawet 78 tys. zł. W kolejnym roku premier może być bogatszy nawet o pół miliona złotych" - podał "Fakt".
Rzecznik rządu Piotr Müller pytany kilka dni temu o zakup obligacji przez premiera odparł, że każdy obywatel ma prawo je kupić. Dodał, że w oświadczeniu premiera znalazły się wszystkie informacje, których ujawnienie jest obligatoryjne; zauważył też, że obligacje są tak skonstruowane, by można było za ich pośrednictwem walczyć ze skutkami inflacji.
Autorka: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka