Prezes PiS mówił ostatnio, że Donald Tusk nie ma guzika od walki z inflacją, a ten rząd z nią walczy. Czy to znaczy, że ten guzik jest u pani?
Reklama
Główny guzik jest w NBP. Natomiast minister finansów równoważy w swoich decyzjach zwalczanie inflacji polityką fiskalną z bezpieczeństwem społecznym. Z jednej strony zacieśnia politykę fiskalną i przygląda się każdej złotówce, a z drugiej - poszukuje środków, np. by chronić najbardziej wrażliwą część społeczeństwa przed skutkami rosnących cen, czy na pomoc uchodźcom.
Jeszcze jesienią z rządu wpłynęły skargi, że Rada Polityki Pieniężnej nie podnosi stóp procentowych. Teraz to Rada może powiedzieć: podnosimy, i to radykalnie, a mamy poluzowanie fiskalne po stronie rządu, np. 14. emeryturę. Czyli bank centralny zakręca główny kurek, a rząd odkręca swój mniejszy.
Rząd walczy z inflacją dostępnymi narzędziami, ale musimy znajdować złoty środek, by nie zostawić obywateli bez osłony. Stąd takie rozwiązania jak tarcza antyinflacyjna, wakacje kredytowe, dopłaty do nawozów czy 14. emerytura.
Czy są szykowane jakieś nowe instrumenty?
Reklama
Zastanawiamy się nad przedłużeniem tarczy antyinflacyjnej, ale na razie decyzje nie zapadły. Analizujemy, w jakim kształcie może to mieć miejsce.