Chodzi o uchwaloną w połowie maja nowelizację ustawy o PIT, która m.in. obniża dolną stawkę PIT z 17 do 12 proc., ponownie wprowadza wspólne rozliczenie z dzieckiem w przypadku samotnych rodziców, którzy skorzystają z półtorakrotności kwoty wolnej, czyli 45 tys. zł. Wspólne rozliczenie zastąpi – wprowadzoną od 1 stycznia 2022 r. w Polskim Ładzie – ulgę w wysokości 1500 zł, która z kolei zastąpiła możliwość wspólnego rozliczania się z dzieckiem. Zaproponowane przez Sejm rozwiązania krytykuje opozycja. Nowelą zajmie się jeszcze Senat.
Temat podjęła też, przy okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka, Koalicja Obywatelska. Środową konferencję pt. "Dzielni samodzielni" w Senacie zorganizowały: posłanka Marzena Okła-Drewnowicz oraz senator Magdalena Kochan, a patronat objęła nad nią wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.
Samotni rodzice pokrzywdzeni?
Szef klubu KO Borys Budka przypomniał, że posłowie Koalicji w trakcie prac nad nowelizacją w Sejmie zgłaszali poprawkę, która miała przywrócić możliwość wspólnego opodatkowania rodziców samodzielnie wychowujących dzieci ze swymi dziećmi - z podwójną kwotą wolną od podatku. - podkreślił Budka.
Zapowiedział, że poprawka zostanie złożona też w Senacie i wyraził nadzieję, że jeśli Senat ją przyjmie, wówczas w Sejmie, gdzie ustawa ponowni trafi, znajdzie się "kilka osób przyzwoitych" po stronie rządowej, by jej nie odrzucać. - zaznaczył szef klubu KO.
Magdalena Kochan zwróciła uwagę, że zgodnie z art. 71 konstytucji państwo polskie zapewnia rodzinom wielodzietnym i niepełnym szczególną pomoc. - zadeklarowała senator.
Danuta Zduńczyk, prezes stowarzyszenia "Samotni Rodzice", podkreślała, że rodzicom samodzielnie wychowującym dzieci nie chodzi o "zasiłki". - wskazała Zduńczyk.
Według niej, nowe rozwiązanie, które znalazło się w nowelizacji ustawy o PIT, jest dużo mniej korzystne niż przepisy, które obowiązywały wcześniej przez 30 lat.- powiedziała Zduńczyk. Poinformowała, że jej stowarzyszenie złożyło pozew do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w związku z niekorzystnymi zmianami podatkowymi.
Aneta Majda z tej samej organizacji przedstawiła m.in. na przykładzie zarobków w wysokości średniej krajowej (ok. 6 tys. brutto), ile tacy rodzice tracą na wprowadzanych przez PiS zmianach. Według niej, zgodnie z dotychczasowymi zasadami, samotny rodzic zapłaciłby 4708 zł podatku oraz 4821 zł składki zdrowotnej (w 2015 r. przy zarobkach rzędu 6 tys. brutto było to 187 zł podatku). - stwierdziła Majda, zaznaczając, że samotni rodzice płacą i w dalszym ciągu będą płacić wyższe podatki niż rodziny pełne. Zwróciła uwagę, że duża część osób samodzielnie wychowujących dzieci nie otrzymuje np. alimentów.
Kolejna z aktywistek Izabela Gromadzka dowodziła, że tzw. fikcyjne rozwody, którym miały zapobiegać zmiany podatkowe, to mit. Jej zdaniem, potwierdzają to m.in. dane statystyczne. - wskazała Gromadzka. Zauważyła przy tym, że rozwód wiąże się z kosztami, wynikającymi m.in. z prowadzenia odrębnego gospodarstwa domowego. - przekonywała Gromadzka.
Kolejnym mitem - według niej - jest łatwiejszy dostęp do przedszkoli dla samotnych rodziców. - powiedziała Gromadzka.
Agata Borkowska z ruchu "Samotni Rodzice kontra Polski Ład" zwróciła z kolei uwagę, że bycie samotnym rodzicem to bardzo często nie wybór, ale efekt śmierci współmałżonka, porzucenia lub rozstania z powodu przemocy domowej czy alkoholizmu. - pytała Borkowska. W jej ocenie, odebranie samotnym rodzicom możliwości wspólnego rozliczania się z dzieckiem, to "przemoc ekonomiczna" ze strony państwa.
autor: Marta Rawicz