Prezydent Warszawy podczas sobotniej konferencji prasowej w Obornikach Śląskich zachęcał do udziału w drugim Campusie Polska Przyszłości, który odbędzie się pod koniec sierpnia w Olsztynie. Zapowiedział, że duży nacisk w tym roku położony będzie na kwestie związane z Ukrainą. Zaprosimy ponad 100 osób z Ukrainy na campus, jak również członków wolnego rosyjskiego społeczeństwa, a także naszych przyjaciół z Białorusi dlatego, że właśnie od nich chcemy usłyszeć, co dzieje się w Ukrainie, od nich chcemy usłyszeć, jak odnajdują się w Polsce, bo część z nich znalazła schronienie w naszym kraju. Chcemy porozmawiać o tym, jak razem budować przyszłość, jak się integrować, jak planować wspólnie strategie, dotyczące m.in. edukacji, służby zdrowia czy zaangażowania naszych przyjaciół z Ukrainy w sprawy polskie, w tym w rynek pracy - tłumaczył.

Reklama

Trzaskowski wskazywał, że często jesteśmy dzisiaj zanurzeni w teraźniejszości, w sporach, które już dawno powinny odejść do lamusa, a powinniśmy się skupić na tych wyzwaniach, które są najważniejsze dla młodych ludzi. Jak mówił, uczestnicy campusu wypełniają już ankiety, na podstawie których wybierane są tematy poruszane podczas wydarzenia. Już dzisiaj wiemy, że na pewno będzie to walka z ociepleniem klimatycznym, na pewno będą to wyzwania płynące ze zmiany polityki Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o uniezależnienie się od surowców energetycznych z Rosji, na pewno będą to prawa mniejszości, prawa kobiet, na pewno będziemy rozmawiali również o wyzwaniach przyszłości związanych choćby ze sztuczną inteligencją, bo to są właśnie te tematy, które nurtują młodych ludzi - przekonywał polityk.

Reklama

W jego ocenie wygrać wybory można tylko w jeden sposób - patrząc w przyszłość, projektując przyszłość, mając ofertę dla wszystkich Polek i Polaków, ale przede wszystkim wsłuchując się w głos młodego pokolenia. Bez obietnicy zmiany, bez obietnicy przyszłości, bez umiejętności pokazania, że umiemy rozwiązywać problemy, ale przede wszystkim, że wiemy, jak je definiuje młode pokolenie nie da się wygrać wyborów - podkreślał Trzaskowski.

Trzaskowski: Środki z KPO powinny też trafić do samorządów

Reklama

Prezydent Warszawy pytany był też o Krajowy Plan Odbudowy i o to czy jego zdaniem Polska wywiąże się z zobowiązań wobec Komisji Europejskiej. Jak ocenił, uchwalona w czwartek nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym „na pewno nie wystarczy”. „My musimy mieć gwarancję, że cały wymiar sprawiedliwości nie będzie upolityczniony, a ta ustawa nie daje takich gwarancji” – powiedział.

„Rozmawiałem z przewodniczącą KE Ursulą von der Leyen i jestem dobrej myśli, że Komisja Europejska będzie stawiała dodatkowe warunki, i że te warunki będą musiały być spełnione do tego, żeby te pieniądze popłynęły do Polski, a te pieniądze muszą popłynąć do Polski. Wszystkim nam na tym zależy, dlatego, że nie może być tak, że społeczeństwo będzie płaciło rachunek za całkowicie nieodpowiedzialne działanie PiS-u” – mówił.

Podkreślił przy tym, że ważne jest, aby środki, które popłyną do Polski nie trafiły tylko i wyłącznie do rządu, ale również bezpośrednio do samorządów. Żeby były takie zobowiązania w KPO, które doprowadzą do tego, że z tych pieniędzy będą mogli skorzystać wszyscy – i mieszkańcy polskich wsi, i mniejszych miast, ale również większych ośrodków miejskich, bo dzisiaj PiS chce podejmować decyzje czysto polityczne, a bez nas, bez samorządów, które dokładnie wiedzą, jak wydawać pieniądze, nie będziemy mogli zrealizować wspólnych priorytetów Unii Europejskiej - ocenił Trzaskowski.

Autorka: Agata Tomczyńska