Wszystko wskazuje na to, że jedyna podwyżka, na jaką w tym roku mogą liczyć nauczyciele, to 4,4 proc., czyli rozwiązanie, które zaproponowali posłowie PiS w nowelizacji Karty nauczyciela. Dodatkowe pieniądze mają zostać wypłacone najpóźniej do końca czerwca, z wyrównaniem od 1 maja br. Sejm nie zgodził się na poprawkę Senatu, która przewidywała wzrost płac o 20 proc., i to z wyrównaniem od stycznia.
Koszty takiej zmiany to 10 mld zł w tym roku. A podwyżka wprowadzona ostatecznie uchwaloną ustawą (Dz.U. z 2022 r. poz. 935) będzie kosztować państwo niespełna 1,7 mld zł.
Dziennikarz z wykształcenia prawnik, ukończył też studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim z zakresu Prawa Europejskiego. Zanim trafił do redakcji kilka lat pracował w administracji rządowej w tym Rządowym Centrum Legislacji i Ministerstwie Obrony Narodowej. Od 2003 r. jest członkiem Polskiego Towarzystwa Legislacji. W redakcji pisze o problemach dotyczących żołnierzy zawodowych i rezerwistów. Na bieżąco monitoruje również kwestie związane z zatrudnieniem i wynagrodzeniem nauczycieli. Porusza też problemy samorządów dotyczące stosowania przepisów oświatowych. W zakresie swoich obowiązków ma również zatrudnienie i płace w całej administracji publicznej.