W środę komisja sprawiedliwości i praw człowieka rozpoczęła prace nad dwoma projektami dotyczącymi zmian w SN, autorstwa prezydenta i posłów PiS. Zdecydowano, że projektem bazowym będzie propozycja Andrzeja Dudy. Komisja ma wznowić prace po Świętach Wielkanocnych, a według wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego projekt trafi na obrady plenarne na kolejnym posiedzeniu Sejmu - 27-28 kwietnia. Likwidacja Izby Dyscyplinarnej SN jest warunkiem zaakceptowania Krajowego Planu Odbudowy i wypłacenia Polsce pieniędzy z unijnego Funduszu Odbudowy.

Reklama

Kumoch został zapytany w radiu RMF FM, czy prezydent Andrzej Duda oczekuje szybkiego przyjęcia swojego projektu. - Prezydent oczywiście, że zgłaszając projekt oczekiwał, jak najszybszego i pozytywnego zgodnie z jego wolą rozpatrzenia projektu - odpowiedział szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.

"Trzeci gracz"

Według niego, w tej sprawie jest jeszcze "trzeci gracz, czyli Komisja Europejska, która też o ten projekt zabiegała w czasie różnego typu rozmów z nami". "Też była bardzo mocno tym projektem na początku zaciekawiona, wręcz entuzjastycznie do niego podchodziła. No i co się okazało, że mamy dwa miesiące, a nie starczyło czasu na przestudiowanie projektu przez Komisję Europejską" - powiedział Kumoch.

Reklama

Na pytanie, czy podczas sobotniej wizyty szefowej KE Ursuli von der Leyen w Warszawie prezydent Duda będzie pytał ją o Krajowy Plan Odbudowy, Kumoch odparł, że na pewno prezydent będzie poruszał ten temat. - Na pewno pan prezydent, który będzie z nią rozmawiał i będzie miał z nią spotkanie wcześniej zapyta, już się jej pytał, jak to jest możliwe, że mamy wojnę na Ukrainie, Polska taki duży ciężar poniosła, a tymczasem skupiamy się na czymś, co tak naprawdę z punktu widzenia dzisiejszego świata, chyba już zaczyna dla wszystkich być rzeczą taką drugorzędną - powiedział szef BPM.

Reklama

Według niego, gdyby Polskę wsparł w tej sprawie na przykład kanclerz Niemiec Olaf Scholz lub prezydent Francji Emmanuel Macron to "sprawy potoczyłyby się bardzo, bardzo szybko".

- Czekamy na odblokowanie środków z Krajowego Planu Odbudowy i bardzo liczymy na to, że to będzie lada moment, bo to jest już za długo i możemy mieć pretensje o to do instytucji europejskich. To nie jest poważne - podkreślił Kumoch.

Projekt prezydenta

Projekt zakładający likwidację Izby Dyscyplinarnej SN prezydent złożył 3 lutego; 24 marca Sejm skierował go - wraz z projektami PiS i Solidarnej Polski - do dalszych prac w komisji. Komisja miała zająć się nimi 31 marca, ale posiedzenie zostało niespodziewanie odwołane. Komisja, która ostatecznie zebrała się w środę, nie podjęła prac nad projektem SP.

Zdaniem ministra sprawiedliwości i lidera Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry prezydencki projekt zmian w SN jest sprzeczny z konstytucją i prowadzi do paraliżu sądów. Ziobro zapowiedział, że jeśli projekt zmian w SN miałby być przyjęty w wersji zaproponowanej przez prezydenta, Solidarna Polska za nim nie zagłosuje.

Projekt Andrzeja Dudy zakłada likwidację Izby Dyscyplinarnej SN. Sędziowie, którzy w niej orzekają, mieliby możliwość przejścia do innej izby lub w stan spoczynku. W SN miałaby zostać utworzona Izba Odpowiedzialności Zawodowej, która będzie się składała z 11 sędziów wybieranych spośród wszystkich sędziów SN na pięcioletnią kadencję. W projekcie zaproponowana została instytucja określana mianem "testu bezstronności i niezawisłości sędziego", dająca każdemu obywatelowi - jak wskazywał prezydent - prawo do rozpatrzenia jego sprawy przez bezstronny i niezawisły sąd.

Wszystkie kraje UE musiały w ubiegłym roku przygotować swoje KPO, aby otrzymać środki z unijnego Funduszu Odbudowy. Polska przedstawiła swój plan KE, jednak jak dotąd nie został on zaakceptowany.