Premier Mateusz Morawiecki wystosował w piątek list do liderów UE, w których zaapelował o wprowadzenie następujących sankcji: odcięcie Rosji od systemu SWIFT, zamknięcie europejskiej przestrzeni powietrznej dla rosyjskich samolotów, zamrożenie i konfiskata majątków rosyjskich elit i oligarchów powiązanych z Putinem, usunięcie rosyjskich firm z indeksu MSCI i odcięcie ich od rynków kapitałowych, ostateczne zakończenie Nord Stream 2, odejście od kupowania węglowodorów od Rosji oraz dołączenie do sankcji osób Władimira Putina i szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa.
Propozycje premiera poparł w piątek lider PO Donald Tusk. - - zadeklarował szef Platformy.
Ocenił zarazem, że "wahanie się" niektórych państw członkowskich Unii w kwestii np. odłączenia Rosji globalnego systemu komunikacji bankowej SWIFT jest haniebne.
- stwierdził Tusk.
Jego zdaniem taka postawa części państw członkowskich UE wpływa także na bezpieczeństwo Europy. - zaznaczył b. premier.
Determinacja Zachodu
Według niego im większa determinacja Zachodu, w tym Polski, tym mniejsze szanse Putina na sukces. - przekonywał Tusk.
Lider PO przyznał też, że cieszą go słowa premiera Morawieckiego, ponieważ są "już czytelną rezygnacją z bardzo złej dotychczasowej polityki, czyli ustawiania Polski na peryferiach Zachodu, w konflikcie z Brukselą i Waszyngtonem". - podkreślił szef Platformy. dodał.
Tusk wyraził też nadzieję, że Prawo i Sprawiedliwość "zaprzestanie flirtu z ewidentnie proputinowskimi siłami wewnątrz UE". - - zaznaczył b. premier. Dodał, że chodzi m.in. o liderkę francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen, lidera włoskiej Ligi Północnej Matteo Salviniego i premiera Węgier Viktora Obrana.
Pakiet sankcji
W nocy z czwartku na piątek szefowie państw i rządów uzgodnili pakiet sankcji, głównie gospodarczych, ale też politycznych na Rosję. Podczas posiedzenia Rady Europejskiej była też dyskusja na temat ewentualnego odłączenia Rosji od systemu SWIFT, jednak - według doniesień medialnych - nie zgodziły się na to: Niemcy, Włochy Węgry i Cypr.