Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin, dzieci polityków i Lazurowe Wybrzeże. Zandberg: O tym wciąż mało się mówi...

15 lutego 2022, 08:57
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Adrian Zandberg
<p>Adrian Zandberg</p>/Agencja Wyborcza.pl
"Jako Europa nie wykorzystaliśmy wielu narzędzi nacisku na Rosję, które mamy: w UE zainwestowane są olbrzymie rosyjskie pieniądze, politycy i biznesmeni związani z reżimem mają rezydencje na Lazurowym Wybrzeżu; środki nacisku istnieją" - powiedział we wtorek polityk Lewicy Adrian Zandberg.

Zandberg pytany był na antenie Polsat News, jakie jego zdaniem powinno być podejście państw zachodnich do Rosji w obliczu groźby militarnej agresji tego państwa na Ukrainę. Ocenił, że postawa europejskich elit politycznych zmieniła się w ostatnich miesiącach i latach:  - ocenił.

Zandberg: O tym wciąż mało się mówi

- ocenił Zandberg. Jak wskazał, chodzi przede wszystkim o narzędzia o charakterze ekonomicznym: - zwrócił uwagę.

 - zauważył.

Zandberg: Wzmocnienie Ukrainy kluczową sprawą

Według niego, kluczową sprawą jest obecnie gospodarcze wzmocnienie Ukrainy przez Zachód. - podkreślił polityk Lewicy. - dodał.

Zandberg podkreślił, że obecnej sytuacji potrzebna jest współpraca wszystkich państwa zachodnich i dobrze, że polski rząd prowadzi ciągłe rozmowy z państwami NATO i UE. - ocenił.

Uchodźcy z Ukrainy?

Polityk odniósł się też do kwestii konieczności przyjęcia potencjalnych uchodźców przez Polskę w razie rosyjskiej agresji na Ukrainę. - ocenił. Dodał, że ważne jest, by przygotowania na ewentualność przyjęcia uchodźców ruszyły jak najwcześniej, a Polska jako kraj powinna być gotowa na kryzysy migracyjne.  - podkreślił Zandberg.

Od tygodni rosyjskie wojska koncentrują się przy granicy z Ukrainą. Działania te wywołują poważne obawy w krajach zachodnich, których przywódcy uważają, że istnieje ryzyko działań zbrojnych ze strony tego kraju. Moskwa twierdzi, że nie ma takich planów, jednocześnie żądając od USA i NATO gwarancji o nierozszerzaniu Sojuszu o Ukrainę oraz wycofaniu jego infrastruktury "od granic Rosji".

W związku ze zwiększeniem napięcia w regionie do opuszczenia Ukrainy i niepodróżowania do tego państwa swoich obywateli wezwały rządy Włoch, Holandii, Belgii, Szwecji i Hiszpanii. Podobne komunikaty już wcześniej wydały m.in. rządy USA, Wielkiej Brytanii, Łotwy, Norwegii, Japonii, Kanady i Izraela.

W sobotę po raz czwarty od początku kryzysu telefonicznie rozmawiali ze sobą prezydent USA Joe Biden oraz prezydent Rosji Władimir Putin. Amerykańska administracja informowała, że rozmowa była "rzeczowa i profesjonalna", ale "nie zmieniła fundamentalnej dynamiki sytuacji, jaką obserwujemy od kilku tygodni". W niedzielnym wywiadzie dla CNN doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Jake Sullivan podkreślił, że do ataku na Ukrainę może dojść w każdej chwili - zarówno w przyszłym tygodniu, jak i po trwających do 20 lutego igrzyskach olimpijskich. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj