- Tu Polska jest - oczywiście - w najlepszej sytuacji, natomiast takie kraje jak Estonia, Łotwa, czy Litwa prawdopodobnie są tymi, które mogą potrzebować jak najwięcej pomocy i solidarności ze strony sojuszników – powiedział na konferencji prasowej Kumoch.

Reklama

Widmo ataków Rosji

Sekretarz stanu w kancelarii prezydenta przekazał, że podczas konsultacji w Wilnie omawiane były też kwestie, które są "chyba największym zmartwieniem państw bałtyckich, czyli narażenie na rosyjskie ataki, przede wszystkim hybrydowe, które mogłyby nastąpić, gdyby doszło do eskalacji wokół Ukrainy".

Szef biura bezpieczeństwa narodowego Paweł Soloch, który również uczestniczył w wileńskich konsultacjach, poinformował, że prezydentowi Polski Andrzejowi Dudzie "będą przekazane pewne propozycje, które padły", ale nie zdradził jakie. Podał, że w piątek będzie to również tematem dyskusji Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Reklama

- Nasze plany są przygotowane przed wszystkim w kontekście sojuszniczym, w kontekście NATO-wskim. (...) My - Polska i państwa bałtyckie - kładziemy nacisk na to, żeby nasze relacje były budowane w ramach więzi transatlantyckich. Czyli zawsze są Stany Zjednoczone, zawsze jest Europa i oczywiście zgodnie z zasadą: nic o nas bez nas - podkreślił Soloch.

"Polska sojusznikiem wszystkich państw bałtyckich"

Kumoch zaznaczył, że "Polska jest sojusznikiem wszystkich państw bałtyckich w ramach NATO i wykonuje swoje zobowiązania sojusznicze" i nadal będzie je wykonywać.

Sekretarz stanu podkreślił też, że "Polska i kraje bałtyckie odegrały bardzo ważną rolę w przekonaniu zachodnich sojuszników do asertywnej postawy wobec Rosji; przekonania, że ustępstwa wobec Rosji (…)skończą się kolejnymi żądaniami".

- My jesteśmy za pokojowym współistnieniem z Rosją. Jesteśmy najmniej zainteresowani eskalacją tego konfliktu. Natomiast zdajemy sobie sprawę, w jaki sposób należy prowadzić tego typu rozmowy, tak by były skuteczne, w jaki sposób należy ułożyć stosunki z Rosją, aby to było skuteczne – powiedział szefa biura polityki międzynarodowej w kancelarii prezydenta.

Według Solocha w Wilnie rozmawiano też o sytuacji na Białorusi, bo - jak podkreślił - jest to bardzo istotne w perspektywie zbliżających się ćwiczeń i zwiększonej obecności rosyjskiej na Białorusi.