Dziennik Gazeta Prawana logo

"Dla gospodarki to nie ograniczenia są problemem, tylko wirus"

20 stycznia 2022, 06:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Certyfikat covidowy
<p>certyfikat covidowy</p>/Shutterstock
"Paszporty covidowe działają i pozwalają uciec od dyskusji o szczepieniach obowiązkowych" - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Bary Pradelski z Narodowego Centrum Badań Naukowych we Francji, jeden z autorów analizy Instytutu Bruegla.

Wykazaliście, że certyfikaty covidowe stosowane w kraju przynoszą pozytywne efekty. Jednak skala zjawiska nie wszędzie jest taka sama.

Bierze się to m.in. z różnic w poziomie wyszczepienia każdego z tych krajów w momencie wprowadzenia paszportu. Analizowaliśmy sytuację w trzech państwach. Dla przykładu we Francji był on dość niski, kiedy wprowadzono zmiany, a w Niemczech – wyższy. "Efekt paszportowy" wydaje się jednak dość znaczy. Jestem przekonany, że podobne zjawisko zaobserwowalibyśmy w innych krajach.

Czy jest możliwe, aby w jakimś kraju paszporty się nie sprawdziły? W Polsce rząd mówił o "genie sprzeciwu" jako powodzie, dla którego nie wprowadza takich rozwiązań.

Trudno powiedzieć. Musimy jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz. We Francji i w Niemczech paszporty wprowadzono, kiedy spora część ludzi była już zaszczepiona. Paszport zapewniał pozytywny impuls: dzięki niemu będę mógł coś zrobić, np. pójść do restauracji.

Restauracje stanowią jednak integralny element francuskiej kultury. Nie wszędzie musi tak być, np. w Polsce.

Nie znam odpowiedzi na pytanie: "Jaka metoda jest najlepsza?". Jedno wiem na pewno: rządy powinny stosować metodę małych kroków, na początku starając się przekonać do szczepień jak najwięcej obywateli. Po dojściu do pewnej granicy, kiedy już niewiele się zmienia, możemy zastanowić się, co dalej. W Niemczech paszport wprowadzono, kiedy zaszczepionych było 60 proc. ludności, ale liczba ta uwzględniała także młodzież, więc w zasadzie było to 70 proc. dorosłych. Dla znakomitej większości ludzi paszport stał się więc narzędziem, które przywraca swobodę, a nie ją ogranicza. W takiej sytuacji mniej ludzi sprzeciwia się jego wprowadzeniu, chociaż oczywiście protesty były.

CZYTAJ WIĘCEJ W CZWARTKOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj