Dziennik Gazeta Prawana logo

Olechnowicz: UE nie nakazała zniszczenia Lotosu [#RigamontiRazy2]

14 stycznia 2022, 06:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Paweł Olechnowicz
<p>Paweł Olechnowicz</p>/Dziennik Gazeta Prawna
"Dlaczego wyprzedaje się aktywa Skarbu Państwa dobrze funkcjonującej spółki przedsiębiorstwom zagranicznym, kiedy głoszona jest polityka repolonizacji firm?" - pyta w rozmowie z Magdaleną Rigamonti dla "Dziennika Gazety Prawnej" Paweł Olechnowicz, były prezes Lotosu.

Fuzja, przejęcie.

Rozparcelowanie.

Mówi pan tak, bo nie jest już pan prezesem Lotosu.

Mówię tak, bo umiem liczyć, bo jestem menedżerem, bo tworzyłem Lotos. Więc powtórzę: to, co PiS chce zrobić z Lotosem, to parcelacja.

Ta transakcja spełnia wymogi postawione przez UE.

Przecież Unia nie nakazała zniszczenia Lotosu. W czyjejś głowie się uroiło, że dobrym pomysłem będzie połączenie Orlenu z Lotosem. A to jest pomysł, którego realizacja zagraża bezpieczeństwu energetycznemu oraz gospodarczemu Polski. Te obie firmy, będące do tej pory w jednej strukturze właścicielskiej, przejdą do innych właścicieli - i to zagranicznych. Oni, oczywiście, będą nastawieni na zysk.

Co w tym złego?

Raczej należy zapytać, dlaczego wyprzedaje się aktywa Skarbu Państwa dobrze funkcjonującej spółki przedsiębiorstwom zagranicznym, kiedy głoszona jest polityka repolonizacji firm? A to jest depolonizacja i likwidacja jednej z największych i najlepszych firm polskich. W Polsce pozostanie część rafineryjna, czyli ta produkująca wyroby, które potem sprzedają np. stacje paliw. 417 stacji Lotosu przejdzie w ręce kapitału wschodniego.

W ręce węgierskiej firmy MOL. Czy to wschodni kapitał? Czy MOL ma związki z Kremlem?

Te informacje dostępne są w internecie. Moje zasadnicze wątpliwości dotyczą tego, dlaczego wyprzedaje się majątek jednej z najlepszych firm Skarbu Państwa i ją likwiduje? Jedyne, co będzie miał Orlen, to 70 proc. części rafineryjnej Lotosu. 30 proc. przejmie Saudi Aramco, jednak będzie miało aż 50 proc. udziału w zyskach rafineryjnej części. A to oznacza, że Saudyjczycy będą mieli ogromny wpływ na decyzje w całym koncernie. Mam nadzieję, że tłumaczę to w miarę prosto. Chcę pokazać, że de facto jest to wyprzedaż Lotosu, a to, co zostanie, i tak będzie rozparcelowane. A więc to, co robią z Orlenem i Lotosem politycy, to nie jest budowa europejskiego czempiona, tylko celowe doprowadzanie do zachwiania bezpieczeństwem energetycznym kraju. I jeszcze Orlen został zmuszony do tego, żeby budować bazę magazynową dla paliwa lotniczego pod Szczecinem, a więc za swoje pieniądze finansuje ekspansję konkurencji.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj