Dziennik Gazeta Prawana logo

Biden krytykuje Trumpa. "Jesteśmy na bitwie o duszę Ameryki"

6 stycznia 2022, 17:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Jesteśmy na bitwie o duszę Ameryki i ją wygramy; nie pozwolę nikomu, by ponownie przyłożył sztylet do gardła demokracji" - oświadczył prezydent USA Joe Biden podczas przemówienia w Kongresie w rocznicę ataku na Kapitol. Skrytykował swojego poprzednika Donalda Trumpa, którego nazwał "pokonanym byłym prezydentem".

Biden określił szturm na Kapitol sprzed roku jako "uzbrojoną insurekcję", której celem było zaprzeczenie woli narodu i jako rebelię przeciw amerykańskiej konstytucji. Zasugerował przy tym, że głównym winowajcą jest Trump - nazwany przez Bidena "pokonanym byłym prezydentem" - który "rozpiął sieć kłamstw" na temat wyborów 2020 r., przedkładając swoje dobro nad dobro narodu.

 - powiedział Biden. Przypomniał, że mimo zatwierdzenia wyniku wyborów przez 93 ze 100 senatorów i wbrew opinii przedstawicieli jego własnego gabinetu, sądów i władz stanowych, Trump nadal podważa wynik wyborów, "czego nie robił dotąd żaden prezydent w historii Ameryki".

 - dodał prezydent.

Biden wyraził żal, że choć część Republikanów sprzeciwia się tym działaniom, "próbując podtrzymać zasady partii", wielu innych stara się "zmienić partię Lincolna, Eisenhowera i Reagana w coś innego".

 - powiedział Biden.

Prezydent stwierdził, że pragnie jedności, ale może do niej dojść tylko na fundamencie prawdy.

- oznajmił Biden.

Czwartkowe przemówienie Bidena było jednym z niewielu jego wypowiedzi od czasu objęcia władzy, w którym w ostry i obszerny sposób odniósł się do działań swojego poprzednika, choć nie wymienił Trumpa z nazwiska.

Przemówienie Bidena zapoczątkowało oficjalne uroczystości upamiętniające wydarzenia 6 stycznia 2021 r. Później w Kongresie odbędą się przemówienia polityków, świadectwa uczestników wydarzeń oraz wspólna modlitwa członków obydwu izb Kongresu.

Trump odwołał konferencję

Własną konferencję prasową planował pierwotnie były prezydent Donald Trump w swojej rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie, ale ostatecznie z niej zrezygnował, zapowiadając że odniesie się do sprawy podczas wiecu wyborczego w przyszłym tygodniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj