Został pan ministrem rozwoju na dwa lata przed końcem kadencji. Co w tym czasie chce pan zrobić?
Dwa lata to zapewne za mało czasu na przeprowadzenie strategicznych projektów. Ale jest wiele rzeczy, które trzeba poprawić czy unowocześnić.
Jakie są pańskie priorytety?
Zakładam, że rządy Zjednoczonej Prawicy będą kontynuowane w kolejnej kadencji, nie jestem tu zatem na chwilę. Mówi się, że gospodarka jest oparta na wiedzy. To prawda, ale rządzi ten, kto ma kapitał, a nas cały czas trapi jego brak. Budowanie kapitału polega także na tym, by nasze firmy wchodziły na rynki zagraniczne, żeby zarabiały w Niemczech, Francji czy Hiszpanii, a pieniądze trafiały do nas. To wyścig, w którym bierzemy udział od 30 lat. Nieźle sobie radzimy, mamy cud gospodarczy. Może Korea radzi sobie lepiej, ale musimy pamiętać, że Polska - z uwagi na otoczenie geopolityczne - musi poradzić sobie z różnymi wyzwaniami. Rosji nie zależy na tym, byśmy stali się silnym państwem.
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".