Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzecznik rządu Niemiec: Opóźnienie certyfikacji Nord Stream 2 bez związku z polityką

17 grudnia 2021, 18:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nord Stream 2
<p>Nord Stream 2</p>/Shutterstock
"Opóźnienie certyfikacji gazociągu Nord Stream 2 przez Niemcy nie ma związku z polityką" – zapewnił w piątek rzecznik rządu federalnego Steffen Hebestreit.

Jak dodał Hebestreit, decyzję o wstrzymaniu zgody na uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 podjęły odpowiednie władze. "Niemiecki regulator energetyczny – federalna Agencja ds. Sieci - w listopadzie wstrzymał proces certyfikacji kontrowersyjnego rurociągu, twierdząc, że konsorcjum będzie musiało stworzyć niemiecką spółkę zależną, aby dostosować się do europejskich przepisów energetycznych" – przypomina w piątek Agencja Reutera.

NS2 nie ruszy w styczniu

Również w piątek rzecznik niemieckiego ministerstwa gospodarki podkreślił, że w styczniu nie będzie można uruchomić gazociągu, ponieważ procedury nie zostały jeszcze zakończone, a "zapasy gazu w magazynach nadal gwarantują bezpieczeństwo dostaw". Wcześniej szef komisji ds. energii w niższej izbie rosyjskiego parlamentu twierdził, że jest przekonany, iż "gaz zacznie płynąć w styczniu"– dodaje agencja.

Jak poinformowała spółka Nord Stream 2 AG, napełnianie gazem drugiej nici kontrowersyjnego bałtyckiego gazociągu Nord Stream 2 rozpoczęło się w piątek. Wcześniej przeprowadzone zostały testy sprawdzające linię. "Pierwsze napełnienie jest warunkiem działania linii. Wciąż nie jest jasne, kiedy ono nastąpi" – podkreśla dpa, przytaczając czwartkową wypowiedź Jochena Homanna, szefa federalnej Agencji ds. Sieci, który zapowiedział, że "w pierwszej połowie przyszłego roku nie będzie żadnych decyzji w sprawie zezwolenia na transport gazu".

Proces certyfikacji zawieszony

Agencja ds. Sieci w listopadzie zawiesiła tymczasowo proces certyfikacji NS 2. Certyfikacja byłaby możliwa w przypadku, gdyby spółka będąca operatorem sieci działała zgodnie z prawem niemieckim. Nord Stream 2 AG z siedzibą w Zug w Szwajcarii chce w związku z tym założyć niemiecką spółkę zależną.

"Nawet w przypadku wydania decyzji przez Agencję ds. Sieci, konieczny będzie jeszcze przegląd przez KE, który może potrwać do czterech miesięcy" – zaznacza dpa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj