Polscy związkowcy, m.in. z górniczej "Solidarności", w piątek rozpoczęli demonstrację przed siedzibą Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Protest jest sprzeciwem wobec decyzji TSUE, który w maju - odpowiadając na wniosek Czech - nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni węgla brunatnego Turów.
Zalewska w piątek na antenie Polskiego Radia Wrocław poinformowała, że jedzie do Luksemburga. - powiedziała.
Zalewska: Mogą się rozpocząć protesty w całej
Europosłanka uważa, że w związku z "szalejącym cenami energii i gazu" odbywający się w piątek w Luksemburgu protest polskich związkowców ws. kopalni Turów może rozpocząć protesty w całej UE. - mówiła.
Zalewska mówiąc o decyzji TSUE ws. Turowa podkreśliła, że "nie można na mocy jakiegokolwiek przepisu nakazać, żeby 60 tys. ludzi, polskich obywateli umarło z głodu, albo żyło w biedzie. Bo tym kończy się likwidacja kopalni". Jak mówiła, proces zamknięcia kopalnie jest wieloletni i jak wskazywała, bardzo drogi. - mówiła.
Europosłanka wyraziła nadzieję na wznowienie rozmów ze stroną czeską. - powiedziała.
Skarga Czechów
Strona czeska wniosła skargę przeciwko Polsce w sprawie kopalni węgla brunatnego Turów w lutym br. Wnioskowała też o tzw. zastosowanie środka tymczasowego, czyli zakaz wydobycia. Skargę skierowano w związku z rozbudową kopalni, która zagraża, zdaniem Pragi, dostępowi do wody mieszkańców Liberca uskarżających się także na hałas i pył związany z eksploatacją węgla brunatnego.
W maju br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, odpowiadając na wniosek Czech, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni węgla brunatnego Turów. Polski rząd ogłosił, że kopalnia nadal będzie pracować i rozpoczął rozmowy ze stroną czeską. 20 września TSUE postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia.
W sumie dbyło się 17 spotkań przedstawicieli resortów ochrony środowiska i spraw zagranicznych Polski i Czech ws. wypracowania porozumienia dotyczącego kopalni Turów. Rozmawiali także eksperci i przedstawiciele samorządów oraz kierownictwo kopalni. 30 września minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka poinformował, że rozmowy polsko-czeskie ws. kopalni Turów zakończyły się fiaskiem.
Czeskie ministerstwo środowiska zaproponowało stronie polskiej w środę wznowienie rozmów w sprawie kopalni Turów. Rzeczniczka resortu Petra Roubiczkova powiedziała, że ma on poparcie przedstawicieli koalicji, która negocjuje powstanie nowego rządu Czech.