Dziennik Gazeta Prawana logo

Oszukani przez dewelopera protestowali przed sądem w Kaliszu

25 września 2021, 15:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
budownictwo bloki osiedle deweloperka plac budowy żuraw budowlany dźwig
<p>Żuraw na placu budowy</p>/dziennik.pl
Przedstawiciele 42 rodzin z Osiedla Dębowego protestowali przed Sądem Okręgowym w Kaliszu. W rękach trzymali transparenty z napisami "Oszukane Osiedle Dębowe" i "Żądamy sprawiedliwych sądów".

Jak poinformowali, protestują, bo nie zgadzają się z decyzją sądu.

 - oświadczyli.

W Kaliszu u zbiegu ulic Raciborskiego i Dybowskiego w 2018 r. miało powstać Osiedle Dębowe, na którym domy kupiły 42 rodziny. Przedsiębiorca inwestycji nie dokończył a przyszli właściciele, którzy wpłacili pieniądze, znaleźli się w dramatycznej sytuacji. Spłacają kredyty za domy, których nie mają.

Pani Urszula ma dwóch synów w wieku 4 i 2 lat. Powiedziała, że ta sytuacja doprowadziła wielu najemców do załamania nerwowego i depresji.  - powiedziała.

30-letni pan Adrian przyznał w rozmowie z PAP, że "ta tragedia odbiła się na całej mojej rodzinie. To straszne, że coś takiego dotknęło nas w tak młodym wieku. Odważyliśmy się kupić własne mieszkanie, chcieliśmy mieć własny kąt. To boli. Czuję wieli smutek i złość" - wyznał.

75-letnia Jadwiga z mężem Zdzisławem przyszli pod sąd wesprzeć swoją 29-letnią wnuczkę Natalię. - powiedziała pani Jadwiga.

Akt oskarżenia

Straty, jakie łącznie ponieśli, to prawie 10 milionów złotych. Sprawiedliwości zaczęli szukać w prokuraturze. Po wielu miesiącach śledztwa w czerwcu br. Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wlkp. skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko deweloperowi 48-letniemu Sebastianowi O.

Zdaniem prokuratury, podejrzany oszukał ludzi; od początku wiedział, że może mieć problemy z dokończeniem inwestycji. Postawiono mu trzy zarzuty: oszustwo na szkodę nabywców mieszkań oraz kontrahentów realizujących budowę, niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości reprezentowanej przez niego spółki oraz zatajenie przed nabywcami lokali mieszkalnych informacji o obowiązku przyjmowania wpłat na otwarty mieszkaniowy rachunek powierniczy.

 - powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler.

W trakcie śledztwa okazało się, że deweloper na rachunku powierniczym zgromadził tylko połowę pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży. Druga połowa wpłynęła na jego konto.  - podał prokurator.

Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Twierdzi, że problemy firmy były spowodowane wzrostem cen na materiały budowlane, czego nie mógł przewidzieć.

Jak wyjaśnił rzecznik, na poczet grożącego obowiązku naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonych prokurator zajął udziały w spółce o wartości 175 tysięcy zł i na nieruchomościach w kwocie 2,7 mln zł. Prokuratura zastosowała wobec niego środek zapobiegawczy w postaci zakazu wykonywania funkcji członka zarządu w spółce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj