Uchwały przeciwko "ideologii LGBT" podjęło w 2019 r. kilkadziesiąt samorządów różnego szczebla, m.in. sejmiki województw: małopolskiego, lubelskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego, z kolei sejmik woj. łódzkiego przyjął Samorządową Kartę Praw Rodzin. Komisja Europejska wystosowała na początku września list do władz pięciu polskich regionów, które przyjęły te uchwały, podkreślając wagę odpowiedzi na wezwanie "do usunięcia uchybienia". KE dała czas na odpowiedź do połowy września.
Posłowie Marek Sowa i Michał Krawczyk zorganizowali w piątek konferencję prasową pt. "Presja ma sens - PiS musi się wycofać z dyskryminujących uchwał anty-LGBT".
- mówił Krawczyk.
- dodał.
Niestety, jak mówił, sejmiki tych pięciu województw pozostają głuche na te apele.
Stracą unijne pieniądze?
Poseł przypomniał, że w czwartek obaj w ramach zapytań poselskich skierowali pytanie do wiceministra funduszy i polityki regionalnej Waldemara Budy, czy istnieje realne zagrożenie utraty funduszy unijnych z powodu tych uchwał. - mówił Krawczyk.
Jednocześnie okazało się - jak mówił - że dzień wcześniej wiceminister Buda wysłał do polskich samorządów pismo, żeby zweryfikowały te przyjęte uchwały pod kątem przestrzegania tzw. wartości horyzontalnych, jest bowiem realne zagrożenie utraty przez samorządy środków, jeśli podjęte uchwały mają charakter dyskryminujący.
- ocenił Krawczyk. - dodał.
- przekonywał Marek Sowa. - dodał.
"Politycy PiS są w dużej mierze homofobami"
- mówił Sowa. - dodał.
Posłowie KO zaznaczyli, że ponieważ nadal istnieje ryzyko utraty środków, kolejny raz apelują do samorządów o wycofanie się z tych uchwał. Zapowiedzieli, że radni KO będą składać projekty uchwał unieważniających tamte uchwały.
Na początku września "Gazeta Wyborcza" napisała, że Polska zaczyna tracić pieniądze z UE - może przepaść nawet 47,5 mld zł, jeśli samorządowcy nie wycofają się z tzw. uchwał anty-LGBT, gdyż Komisja Europejska zawiesiła rozmowy z pięcioma polskimi województwami na temat wypłat środków z programu REACT-EU.
W czwartek, odpowiadając na zapytanie posłów KO wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda zapewniał, że nie ma żadnego zagrożenia utraty unijnych środków przez województwa, które podjęły te uchwały. Buda poinformował zarazem, że w środę została skierowana do wszystkich samorządów prośba o to, by przeanalizowały swoje systemy, uchwały, deklaracje pod kątem dyskryminacji.
Pełnomocniczka Rządu ds. Równego Traktowania Anna Schmidt w odpowiedzi przesłanej Komisji Europejskiej ws. uchwał wskazała, że wszystkie osoby, bez względu na orientację seksualną i niezależnie od miejsca zamieszkania, korzystają w Polsce z prawnej ochrony. W stanowisku przesłanym KE Schmidt zwraca uwagę, że władza samorządowa jest wybierana w demokratycznych wyborach i jest niezależna od administracji rządowej. Podkreśla, że podejmowane przez rady i sejmiki uchwały podlegają nadzorowi przedstawiciela wojewody wyłącznie pod kątem legalności.
Program REACT-EU to instrument z pakietu Next Generation UE (funduszu odbudowy). Środki te mają wesprzeć regiony w reagowaniu na społeczne i zdrowotne skutki pandemii Covid-19.