Rzecznik talibów Zabihullah Mudżahid powiedział na konferencji prasowej, że kobiety nie powinny chodzić do pracy dla własnego bezpieczeństwa. Zapewnił, że jest to tymczasowe zalecenie, dopóki talibowie nie znajdą sposobu, by upewnić się, że nie będą one lub . Przyznał, że jest to potrzebne, bo bojownicy talibscy "zmieniają się i nie są wyszkoleni".
Oświadczenie to padło dzień po tym, jak Bank Światowy wstrzymał finansowanie Afganistanu ze względu na obawy o bezpieczeństwo kobiet, i kilka godzin po tym, jak ONZ zaapelowała o "przejrzyste i szybkie śledztwo" w sprawie doniesień o łamaniu praw człowieka po przejęciu władzy przez talibów.
- oznajmił Mudżahid.
"Bardzo nas niepokoi sytuacja w Afganistanie"
Gdy talibowie poprzednio rządzili w Afganistanie, w latach 1996-2001, kobietom nie wolno było pracować, wychodzić z domu bez towarzystwa męskiego członka rodziny i zmuszano je do zasłaniania całego ciała.
Talibowie zapewniają, że tym razem obostrzenia będą mniej surowe, ale talibscy przywódcy odmówili zapewnienia, że prawa kobiet nie zostaną ograniczone. Wiele kobiet zetknęło się już z przemocą - podkreśla CNN.
– powiedziała w oświadczeniu dla amerykańskiej stacji rzeczniczka Banku Światowego Marcela Sanchez-Bender.
Na wczesnym etapie ofensywy talibów w marcu doszło do głośnego morderstwa trzech dziennikarek, a według doniesień agencji Reutera na początku lipca grupa talibów weszła do biur Azizi Bank w Kandaharze na południu Afganistanu i kazała wyjść dziewięciu kobietom, które tam pracowały. Powiedziano im, że ich miejsce zajmą krewni płci męskiej.