Dziennik Gazeta Prawana logo

Sasin: Nie lekceważmy powrotu Tuska, bo to poważny przeciwnik

5 lipca 2021, 11:00
[aktualizacja 5 lipca 2021, 11:53]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jacek Sasin
PAP Archiwalny
"Nie jest tak, że lekceważymy ten powrót, że lekceważymy Donalda Tuska; to jest na pewno poważny przeciwnik, nie mam co do tego wątpliwości" - podkreślił wicepremier Jacek Sasin. Według niego Tusk będzie próbował konflikt polityczny w Polsce podnieść na jeszcze wyższy poziom.

W sobotę podczas posiedzenia Rady Krajowej PO nastąpiły zmiany w kierownictwie tego ugrupowania. Borys Budka zrezygnował z funkcji szefa partii, a w wyniku dalszych zmian zadania przewodniczącego partii wykonuje były premier Donald Tusk.

podkreślił Sasin pytany w poniedziałek w telewizji wpolsce.pl o powrót b. premiera do krajowej polityki.

- stwierdził wicepremier.

Pytany, czy spodziewa się większej polaryzacji języka politycznego, Sasin potwierdził, iż można być pewnym, że Tusk "będzie próbował ten konflikt polityczny w Polsce podnieść na jeszcze wyższy poziom".

mówił minister aktywów państwowych.

Dodał, że PiS będzie zapewne też przypominać jak wyglądała sytuacja Polski i Polaków w czasach rządów Tuska. Będziemy pokazywać - wskazał Sasin - twarde dane, jak wyglądało bezrobocie, płaca minimalna, jaka była średnia emerytura, czy jaki był wiek emerytalny. 

Sasin o rozmowach z Czechami ws. Turowa: Trudne, ale jestem optymistą

Minister aktywów państwowych Jacek Sasin w telewizji wPolsce pytany był o to, jak wygląda sytuacja w negocjacjach polsko-czeskich nt. kopalni i elektrowni w Turowie.

- powiedział minister.

- ocenił Jacek Sasin.

Jak podkreślił "nasi czescy partnerzy rozumieją, że niemożliwe jest zamknięcie kopalni, a tym samym elektrowni w Turowie, że to będzie miało ogromne skutki społeczne".

Postulaty strony czeskiej 

Sasin dodał, że strona polska jest otwarta, aby spełnić postulaty strony czeskiej, choć oczekiwania Czech "postawione są na wysokiej poprzeczce".

stwierdził szef MAP.

Rokowania polsko-czeskie w sprawie kopalni węgla brunatnego w Turowie mają doprowadzić do powstania umowy międzyrządowej, która określi warunki, na jakich Czechy wycofają skargę złożoną do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

W lutym czeskie władze skierowały sprawę związaną z kopalnią Turów do TSUE. Ich zdaniem rozbudowa kopalni zagraża m.in. dostępowi do wody w regionie Liberca. W maju unijny sąd, w ramach środka zapobiegawczego, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni do czasu wydania wyroku. Decyzję TSUE premier Mateusz Morawiecki określił jako bezprecedensową i sprzeczną z podstawowymi zasadami funkcjonowania UE. Polski rząd jednocześnie rozpoczął negocjacje ze stroną czeską.

Pod koniec maja szef polskiego rządu, po rozmowach z premierem Czech Andrejem Babiszem w Brukseli w czasie szczytu UE, poinformował, że obie strony są bliskie porozumienia, w wyniku którego Republika Czeska zgodziła się wycofać wniosek z TSUE. Z kolei Babisz zapowiedział wówczas, że rząd czeski nie wycofa skargi z TSUE, dopóki nie zostanie podpisana umowa z Polską. Później poinformowano, że rząd Czech będzie wnioskować o 5 mln euro kary za każdy dzień zwłoki w wykonaniu przez Polskę postanowienia TSUE. Dwa dni później Komisja Europejska zdecydowała o dołączeniu jako strona do pozwu Czech przeciwko Polsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj